Zamach na Putina. Środki ostrożności prezydenta Rosji sięgają absurdów

Władimir Putin fot.klimkin, pixabay

Coraz bardziej fantastyczne informacje są podawane na temat stylu życia i chorób prezydenta Rosji Władimira Putina, a także sposób, dzięki którym ma nadzieję uniknąć kolejnego zamachu. A podobno przeżył ich aż pięć.

Generał Kyryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu, poinformował „Ukraińską prawdę”, że na początku marca doszło do kolejnego zamachu na prezydenta Rosji. Był on nieudany i nieprofesjonalny, przeprowadzony przez „osoby narodowości kaukaskiej, jak to się mówi”, jak powiedział Budanow – ale nie był też pierwszy. Według ukraińskich danych zamachów było już pięć.

Żaden z nich się nie powiódł, ale każdy powodował kolejne zaostrzenia rygorów bezpieczeństwa obowiązujących w bezpośrednim otoczeniu rosyjskiego prezydenta – aż do zupełnie absurdalnych i dość niezwykłych dla otoczenia.

W efekcie Władimir Putin poza nielicznymi wystąpieniami publicznymi przebywa w ściśle strzeżonym bunkrze, którego lokalizacja nie jest znana – a raczej jest znanych kilka lokalizacji, tylko nie wiadomo, która jest tą właściwą. Od ostatniego zamachu nie rusza się z tego miejsca bez otoczenia grupą snajperów, poza, oczywiście, tradycyjną ochroną przysługującą mu jako prezydentowi.

Jak donosi niemiecki „Bild”, Putin panicznie obawia się też otrucia – a do czego jest zdolne KGB w tej kwestii, doskonale wie – wystarczy przypomnieć otrucie nowiczokiem Aleksieja Nawalnego, czołowego rosyjskiego opozycjonisty, który długo leczył się w Niemczech po podaniu mu trucizny. Jego dania próbują specjalni testerzy, a on sam stale nosi rękawiczki, by nie można było podać mu trucizny przez dotyk.

Putin unika też jedzenia i picia poza miejscami, w których jest absolutnie pewien, że nic mu nie grozi. Zachodni politycy już niejednokrotnie zwracali uwagę, że podczas oficjalnych przyjęć i bankietów Putin nic nie je i nie pije. Fiona Hill, doradczyni prezydenta Donalda Trumpa do spraw Rosji, w programie „Desert Island Discs” BBC Sounds wspominała, że zdarzyło jej się siedzieć obok Putina podczas jednej z takich kolacji. I to, co przede wszystkim zapamiętała, to właśnie fakt, że Putin nic nie jadł i nie pił, a przy tym wydzielał nietypowy zapach, który porównała do świeżego prania. Czyżby stosował odkażacze, żeby niczym się nie zarazić i stąd ten zapach…?

Według „Bilda” poważnym problemem jest też dla Putina jego własne zdrowie. Lekarze są przy nim stale obecni i oczywiście powodem może być strach przez otruciem, ale co w takim razie w tym zespole robi lekarz traumatolog i onkolog? Ci lekarze są niezbędni, by dbać o zdrowie prezydenta Rosji, bo jest o co: rosyjscy dziennikarze śledczy z „Projektu” ujawnili długą listę chorób, wśród których jest poważny uraz kręgosłupa, choroba Parkinsona i nowotwory.

Nie ma co prawda jednoznacznych dowodów na choroby rosyjskiego prezydenta, bo stan zdrowia przywódców Rosji był od początku ZSRR utrzymywany w ścisłej tajemnicy i tak jest do dziś. Jednak dziennikarze zwracają uwagę, że nawet na oficjalnych nagraniach reżimowych mediów widać, jak stan zdrowia Putina zdecydowanie się pogarsza.

Radio Svoboda w kwietniu opublikowało nagranie ze spotkania z ministrem obrony Siergiejem Szojgu, podczas którego Putin kurczowo trzymał się stołu. W maju natomiast „New York Post” opublikował nagranie spotkania Putina z Siergiejem Czemiezowym, dyrektorem generalnym państwowego konglomeratu obronnego Rostec. Prezydent znów mocno trzyma się stołu, ma też mocno spuchniętą rękę, problem z podtrzymaniem rozmowy i wygląda zdecydowanie na niezdrowego.

Zdaniem dziennikarzy to może być potwierdzeniem informacji, którą podała włoska gazeta „La Stampa” – że prezydent Rosji po 9 maja poddał się poważnej operacji z powodu nowotworu i przez 10 dni Putina miał zastępować sobowtór. Tymczasem kanal General SVR na Telegramie opublikował z kolei informacje, że operacja odbyła się później, bo w nocy z 12 na 13 maja i przebiegła bez komplikacji.

Czy rzeczywiście bez komplikacji? Oglądając nagranie można w to wątpić.