Wojna na Ukrainie: Rosjanie nie tylko nie mają broni. Nie mają nawet odpowiednich mundurów

wyposażenie rosyjskich żołnierzy fot. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Wyposażenie rosyjskich apteczek czy telefony z lat 50. ubiegłego wieku zrobiły furorę w internecie. Teraz okazuje się, że to jeszcze nie koniec archiwaliów. Teraz Rosjanie wysyłają czołgi z czasów wojny wietnamskiej, a dla żołnierzy… brakuje mundurów.

Po raportach o brakach w wyposażeniu rosyjskiej armii, telefonach polowych z lat 50. ubiegłego wieku, pakietach żywnościowych z terminem ważności do 2016 roku i informacjach, że żołnierze muszą sobie sami kupować wyposażenie, bo to, które dostają, do niczego się nie nadaje – wydawałoby się, że Rosjanie już niczym nie potrafią zaskoczyć. A jednak!

Jak poinformowała Wirtualna Polska, teraz Rosjanie dostaną czołgi amfibia PT-76. To lekkie czołgi produkowane w latach 1951-1967, wyposażone w działa 76 mm D56T, używane podczas walk w Wietnamie, które już nawet w rosyjskiej armii powędrowały do lamusa jakiś czas temu, a dokładnie w 2010 roku.

Jednak braki w sprzęcie są najwyraźniej już tak rozpaczliwe, że Rosjanie postanowili wydobyć z magazynów tę antyczną jak na warunki wojenne broń i wysłać na front. Poinformował o tym na swoim profilu na FB Aleksander Kovalenko, obserwator wojskowo-polityczny.

To nie pierwsza informacja o wysłaniu na front antycznej broni – Rosjanie dostają też stare hełmy i karabiny Mosin-Nagant, będące na wyposażeniu Armii Czerwonej… w latach 50. ubiegłego stulecia. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy nagrała rozmowy rosyjskich żołnierzy, którzy skarżą się, że otrzymywany sprzęt do niczego się nie nadaje i muszą kupować wyposażenie za własne pieniądze.

Teraz okazało się, że brakuje nawet mundurów. CBU przechwyciła rozmowę Rosjan, którzy żalą się, że muszą walczyć w zimowych mundurach, bo letnich zwyczajnie nie ma. A czerwiec to już ukraińskie lato, gorące, jak to na południu. I będzie jeszcze cieplej, zwłaszcza Rosjanom w ciężkich, zimowych mundurach.

„Nadejście czerwca okazało się niespodzianką dla najeźdźców, bo liczyli na zagarnięcie Ukrainy jeszcze w lutym” – komentuje z sarkazmem SBU. – „A tu nikt im nie przywiózł nowych mundurów na zamianę z zimowymi”…