Wojna na Ukrainie. Putin chce przywrócić ZSRR jako mocarstwo?

fot. pixabay

Putin chce przywrócić ZSRR jako mocarstwo, o czym powiedział podczas otwarcia wystawy poświęconej Piotrowi Wielkiemu. Niemcom wydaje się to absurdalne i nierealne, ale powinni brać groźby Putina jak najbardziej na serio, uważa niemiecka gazeta „Tagesspiegel”.

Przypomnijmy, że Władimir Putin w Petersburgu po otwarciu wystawy „Piotr I. Narodziny Imperium” stwierdził – po raz pierwszy wprost – porównując się do Piotra Wielkiego, że celem Rosji jest odzyskanie byłych terytoriów ZSRR i że to jego zadanie.

Christoph von Marschall w „Tagesspiegel” pisze, jak podaje Wirtualna Polska, że z niemieckiej perspektywy to oświadczenie brzmi absurdalnie i nierealnie, jednak powinni te groźby traktować jak najbardziej poważnie. Wypowiedź Putina to nie retoryka, straszenie czy przenośnia. On rzeczywiście chce przywrócić władzę Rosji wszędzie tam, gdzie miał ją Związek Radziecki, a więc nie tylko na Ukrainie, także na Białorusi, Litwie, Łotwie, w Estonii, Gruzji, Armenii, Azerbejdżanie i części Polski.

Autor zwraca uwagę, że wszystkie te narody mają zupełnie inny punkt widzenia historii niż Niemcy – tu nawiązuje do wypowiedzi prezydenta Dudy, który w jednym z przemówień porównał Putina do Hitlera. To określenie wywołało oburzenie w Rosji i konsternację w Niemczech, ale zdaniem von Marschalla Polacy mają pełne prawo, by tak nazywać Putina, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę niesławny pakt Ribbentrop – Mołotow. Niemcy raczej tego robić nie powinni ze względu właśnie na zaszłości historyczne.

I właśnie historia, jak uważa von Marschall, jest powodem odmiennego podejścia do kwestii gróźb Putina. Niemcy i Rosjanie byli tymi uciskającymi, byli mocarstwami i często przy tym współpracowali. To dla wielu Niemców dziś trudne sprawy i ich reakcja wynika z tego, że nie chcą być znów tak źli jak w czasach Hitlera i drugiej wojny światowej. Jednak Polacy, Ukraińcy, Finowie, Litwini, Łotysze czy Estończycy wyciągnęli, jako uciskani, zupełnie inne wnioski, Oni nie chcą być już bezbronni. A doskonale, z powodu swojej perspektywy historycznej wiedzą, że groźby Rosji trzeba brać serio i starać się ja powstrzymać za wszelką cenę.