Wojna na Ukrainie. Były prezydent Rosji znów grozi

fot. Government.ru, CC BY 4.0 https://creativecommons.org/licenses/by/4.0, via Wikimedia Commons

Zdaniem Dmitrija Miedwiediewa, byłego prezydenta Rosji, nie ma już możliwości porozumienia między Rosją a Ukrainą. We wpisie na Telegramie ostrzegł, że Ukraina żyje marzeniami o przyjęciu do UE i NATO, ale nikt tam na nią nie czeka.

Dmitrij Miedwiediew tradycyjnie wspiera w mediach społecznościowych propagandową narrację Kremla – i tym razem stwierdził, jak podaje Wirtualna Polska, że nie ma szans na porozumienie Rosji z Ukrainą. Nawiązując do wypowiedzi ukraińskich, który niejednokrotnie mówili, że nie ma szans na podpisanie porozumienia pokojowego bez oddania Ukrainie wszystkich ziem zajętych przez Rosję powiedział, że oddanie Krymu byłoby zagrożeniem dla „integralności terytorialnej Rosji”. Takie samo zdanie ma co do oddania Donbasu, ignorując niewygodny fakt, że tak Krym, jak i Donbas przez kilkadziesiąt lat wchodziły w skład Ukrainy i Rosja jakoś nie protestowała. Teraz chęć odzyskania przez Ukrainę tych ziem nazwał „bzdurami i tanimi projekcjami”.

Oczywiście nie mogło zabraknąć odniesień do Polski i jej rzekomej chęci zajęcia zachodniej Ukrainy, co jest już dyżurnym straszakiem wszystkich rosyjskich propagandzistów. Ostatnio mówił o tym prezydent Białorusi, Alaksandr Łukaszenka, którego zdaniem Polska zamierza też zająć zachodnią Białoruś. Miedwiediew powiedział tu o :szalonych polskich władcach”.

Zdaniem Miedwiediewa Ukraina żyje marzeniami o przyjęciu do NATO i Unii Europejskiej, ale w żadnej z tych organizacji nikt na nią nie czeka. Co prawda ten projekt popierają „szaleni Bałtowie”, czyli Litwa, Łotwa i Estonia, zdaniem Miedwiediewa po to, by dodać sobie znaczenia. Jakoś umknął jego uwadze fakt, że Ukraina złożyła już stosowne dokumenty, by starać się o zostanie kandydatem do UE – i zostały one przyjęte, bo większość krajów UE popiera europejskie aspiracje Ukrainy.