Rosyjskim generałom kończy się cierpliwość. Co będzie z Putinem?

Zabity lub odsunięty od władzy. Taki los czeka Władimira Putina za niepowodzenie na Ukrainie. Rosyjscy chcą przeprowadzić rewolucję pałacową, bo uważają, że prezydent jest za miękki. Niepotrzebnie wycofał się z Kijowa.

Jak powiedział w rozmowie z “The Sun” dr z King's College London, były wojskowy i ekspert w sprawie rosyjskich służb zbrojnych, dni prezydenta Rosji są policzone. I nie chodzi o chorobę, o której zresztą nic nie wiadomo na pewno. Chodzi o wyrok, jaki wydali na niego generałowie za zbyt łagodne działania na Ukrainie. W najlepszym razie Putin zostanie odsunięty od władzy, w najgorszym – zabity, a wyrok wykona rosyjski .

Generałowie są zdania, że Putin jest za miękki wobec Ukrainy, jak uważa Thornton. Powinien atakować od początku ostrzej i przede wszystkim nie wycofywać się spod Kijowa. Za późno też wziął się na poważnie do atakowania na Donbasie, co dzieje się dopiero teraz, a powinno od początku wojny, która przecież trwa od 24 lutego.

na ukraińskim froncie straciła ponad 31 tysięcy żołnierzy i nie wygląda na to, by zyskiwała przewagę na froncie, a gdy dotrze amerykańska średniego zasięgu, to osiągnięcie sukcesów przez Rosjan będzie jeszcze mniej prawdopodobne. Rosji brakuje ludzi, sprzętu i amunicji, morale jest fatalne i coraz więcej żołnierzy nie chce walczyć na Ukrainie.

Dlatego na Kremlu zostanie przeprowadzony pałacowy, a mała grupa funkcjonariuszy wojskowego wywiadu postawi Putinowi ultimatum: albo odejdzie z urzędu, powodem może być zły stan zdrowia – albo go zabiją.

Jak przypomniał Thornton, takie rozwiązanie problemu nie byłoby niczym nowym w Rosji, a wcześniej w ZSRR. Sam Putin przecież odsunął od władzy prezydenta Borysa Jelcyna pod pretekstem problemów zdrowotnych.

Przypomnijmy, że o przewrocie pałacowym w Moskwie mówił już Kyryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu, który uważa, że przewrót już trwa. Za jedną z możliwych wersji rozwoju sytuacji uważają go także analitycy amerykańscy. Thornton uważa, że wszyscy zyskają pewność, jeśli generałowie należący do spisku wycofaliby swoje najlepsze oddziały z Ukrainy i przerzucili do Moskwy, by opanować stolicę. Takie ruchy wojsk na pewno wychwycą satelity i będzie to nie budzącym wątpliwości sygnałem, że coś się dzieje w Rosji.

Jednak jeśli dojdzie do realizacji tego scenariusza, to wcale nie znaczy, że wojna na Ukrainie się skończy. Dr Thornton obawia się, że w tej sytuacji Putina może zastąpić ktoś bardziej twardogłowy niż on. Może to być szef sztabu rosyjskiej armii generał Walerij Gierasimow, który ostatnio jest w niełasce u Putina i został odsunięty od kierowania armią, jak twierdzą plotki. Drugim kandydatem jest szef Federacyjnej Służby Bezpieczeństwa ultranacjonalista Aleksander Bortnikow.

Żaden z nich nie będzie chciał pokoju, zresztą zdaniem Thorntona nie jest to możliwe także ze względu na to, co sprzedawała Rosjanom . Rosyjska weszła na Ukrainę przecież po to, by ochronić ludzi na Donbasie, a także zdenazyfikować i zdemilitaryzować Ukrainę. A żaden rosyjski przywódca nawet nie dopuszcza takiej możliwości, by go pokonali.

#BejmyNEWSRosyjskim generałom kończy się cierpliwość. Co będzie z Putinem?