Dzień Zwycięstwa w Moskwie. Putin: walczycie za naszych ludzi w Donbasie, za bezpieczeństwo naszej ojczyzny

Władimir Putin fot. Klimkin, pixabay

Prezydent Rosji nie wspomniał ani o mobilizacji, ani o wypowiedzeniu wojny Ukrainie. Ale absurdalnych oskarżeń o neonazizm, szykowanie ataku na Donbas i Krym oraz chęć użycia broni jądrowej nie zabrakło.

Przemówienie Władimira Putina na placu Czerwonym w ogólnym zarysie zgadzało się z wersją upublicznioną wczoraj przez oligarchę Leonida Niewzlina, zawierało też te same absurdalne tezy, które lansuje rosyjska propaganda. Putin mówił o bohaterstwie rosyjskich żołnierzy podczas drugiej wojny światowej i ich walce z nazizmem stwierdzając, że Rosjanie nadal są z tego dumni, dziś także o tym pamiętają i uznają swoją powinność dalszej walki z nazizmem.

Jego zdaniem wojska rosyjskie w Donbasie walczą w obronie tamtejszych pokojowo nastawionych mieszkańców i walczą też o bezpieczeństwo Rosji. Bo gdyby Rosja nie zaatakowała, to z pewnością zrobiłaby to Ukraina, bo już pod koniec ubiegłego wieku były gotowe plany, by podzielić i zniszczyć Rosję, a w Kijowie pojawiły się wezwania do użycia broni jądrowej, Ukraina się zbroiła. To wszystko oczywiście działo się z poduszczenia państw Europy Zachodniej i USA, które generowały „niedopuszczalne zagrożenie tuż przy naszej granicy”.

Wszystko wskazywało na to, że starcie z neonazistami będzie nieuniknione” – mówił Putin, jakoś nie wspominając o tym, że Ukraina zlikwidowała swoje arsenały z bronią jądrową jeszcze w ubiegłym wieku, a jeśli chodzi o ataki – to właśnie Rosja w 2014 zaatakowała ukraiński Donbas i zajęła Krym – a nie odwrotnie. Nie przedstawił też żadnych dowodów na to, że Ukraina zamierzała zaatakować Rosję lub posiadała broń jądrową albo biologiczną. Jednak w przemówieniu Putina to Rosja zawsze opowiadała się za pokojem i bezpieczeństwem…

Rosyjski prezydent zapewnił też, że Rosja pamięta, jak w latach 90. wróg próbował podzielić Rosję, wykorzystać różnice narodowościowe i religijne, ale to się nie udało i dziś żołnierze z wszystkich regionów ogromnej ojczyzny walczą ramię w ramię, jak bracia, a wieloetniczność jest ich siłą. Przyznał, że Rosja ponosi straty na Ukrainie i są one tragedią dla wszystkich Rosjan, a zwłaszcza dla rodzin, ale już podpisał rozporządzenie, by dzieci poległych żołnierzy otrzymały odpowiednie wsparcie.

Podziel się: