Zamknięte plaże. Przez atak rekinów

Egipt, Hurghada fot. Pridi, pixabay

Dwie turystki zostały zaatakowane przez rekiny 1 lipca w okolicach miejscowości Hurghada nad Morzem Czerwonym. Rekin zaatakował tam 68-letnią Austriaczkę. Kilka godzin później w wyniku ataku rekina zginęła 40-letnia Rumunka.

Jak informuje Onet, turystka z Austrii właśnie nurkowała, gdy zaatakował ją rekin. Odgryzł kobiecie rękę i nogę, więc choć świadkowie zdarzenia natychmiast rzucili się jej na pomoc i wyciągnęli na brzeg – nie udało się jej uratować. Kobieta została przewieziona do szpitala, jednak zmarła z powodu odniesionych obrażeń.

Kilka godzin później, także w okolicach Hurhady, rekin znów zaatakował. Tym razem zginęła 40-letnia rumuńska turystka. Jej ciało znaleziono na wybrzeżu zatoki Sahl Hasheesh, około 600 metrów od miejsca pierwszego ataku.

Ataki rekinów należą tu do rzadkości, jednak dwa ataki w ciągu kilku godzin sprawiły, że egipskie władze zdecydowały o zamknięciu kilku plaż w tym rejonie na trzy dni. Nie wolno nurkować, surfować, na morze nie mogą wypływać nawet łodzie rybackie. W tym czasie komisja ma zbadać przyczyny obu wypadków.

Podziel się: