Zabił całą rodzinę. Z powodu certyfikatu covidowego

40-letni mężczyzna zabił swoje trzy córki, żonę, a później popełnił samobójstwo. Powodem był, jak wyjaśnił w zostawionym liście, certyfikat covidowy.

To tragedii doszło w niemieckim mieście Koenigs Wusterhausen w Brandenburgii, w sobotę, 4 grudnia. Pięcioosobowa rodzina mieszkała tu w jednym z domów w dzielnicy Senzing. Rodzice, Devid i Linda, byli nauczycielami, trzy córki: dziesięcioletnia Leni, ośmioletnia Janni i czteroletnia Rubi chodziły do szkoły. Nic nie wskazywało na to, że w rodzinie może dojść do tragedii.

W sobotę 4 grudnia do ich domu zajrzał sąsiad – zaniepokoiło go to, że od kilku dni nie widział nikogo z rodziny, a przecież rodzina miała psa, którego trzeba było wyprowadzać na spacer. Dzieci wcześniej często bawiły się w ogrodzie. Teraz też od kilku dni nie było ich widać.

Gdy mężczyzna wszedł do domu, zobaczył przerażający widok: wszyscy członkowie rodziny leżeli w domu martwi. Śledztwo wykazało, że zostali zastrzeleni.

Kto i dlaczego dokonał tak strasznej zbrodni? Jak informuje niemiecki dziennik „Bild”, sprawcą okazał się ojciec rodziny, Devid R. Dlaczego to zrobił – wyjaśnił w zostawionym liście. Okazało się, że mężczyzna sfałszował certyfikat szczepień swojej żony, a jej pracodawca dowiedział się o tym. Mężczyzna obawiał się, że z tego powodu pójdzie do więzienia, a opieka społeczna odbierze mu dzieci. Dlatego z nielegalnie posiadanej broni zastrzelił żonę i dzieci, a później popełnił samobójstwo.

Zgodnie z niemieckim prawem za sfałszowanie certyfikatu groziła mu najwyżej grzywna, nikt by też z tego powodu nie odebrał mu dzieci. Jednak dlaczego mężczyzna był przekonany, że pójdzie do więzienia – już się nie dowiemy. W liście tego nie wyjaśnił.

Źródło: Fakt

Podziel się: