Wojna na Ukrainie. Zginął kolejny rosyjski generał

wojna na Ukrainie fot. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Roman Kutuzow, rosyjski generał-major, został zabity na Ukrainie niedaleko wsi Mykołajiwka w rejonie Popasny w obwodzie ługańskim, jak poinformowało Radio Svoboda. To kolejny rosyjski generał, który zginął podczas wojny na Ukrainie.

Informację o śmierci Kutuzowa podał na stronie separatystów pisarz Zachar Priliepin, a potwierdziło kilku prokremlowskich korespondentów wojennych. Rejon, w którym zginął, jest obecnie kontrolowany przez wojska rosyjskie i separatystów z tak zwanej Ługańskiej Republiki Ludowej.

Generał 5 czerwca miał prowadzić jeden z ataków w rejonie Mykołajiwki i Biełogorowki, podczas którego, jak podaje Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, Rosjanie ponieśli duże straty. Kutuzow miał być dowódcą jednego z oddziałów armii tak zwanej Donieckiej Republiki Ludowej. Prowadził atak osobiście, ponieważ jego brygady poniosły bardzo duże straty.

Niewiele wiadomo o generale-majorze Kutuzowie – jedynie to, że w 2020 roku dowodził paradą z okazji 75-lecie zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Był wówczas szefem sztabu 29 armii ogólnowojskowej.

Dotąd na Ukrainie, według dostępnych źródeł, zginęło już ponad 60 oficerów w randze podpułkownika i wyżej. Według źródeł ukraińskich wśród nich jest co najmniej czterech generałów, których śmierć została potwierdzona także przez źródła rosyjskie, jak podaje Radio Svoboda.