Wojna na Ukrainie. To jednak Rosjanie zaatakowali Odessę

Odessa, port fot. 21956000, pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Po sobotnim ataku pociskami Kalibr na Odessę Rosjanie twierdzili, że nie mają z tym nic wspólnego. Dziś zmienili zdanie i przyznali się do ataku, ale twierdzą, że pociski uderzyły w obiekty wojskowe.

W sobotę na odeski port handlowy spadły dwa pociski manewrujące typu Kolibr, wystrzelone z rejonu Morza Czarnego. Rosjanie wystrzelili ich cztery, ale obrona przeciwlotnicza zniszczyła dwa z nich.

Jak podaje Interia, Maria Zacharowa, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej 24 lipca opublikowała wpis na Telegramie, w którym przyznaje, że to Rosjanie zaatakowali Odessę: „Rosyjski pocisk Kalibr uderzył w obiekt infrastruktury wojskowej w porcie w Odessie, precyzyjnie trafiając w ukraiński statek wojskowy” – napisała. Jej informacje potwierdził Igor Konaszenkow, rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony dodając, że atak był wymierzony w doki i w stocznię remontową pracującą na potrzeby ukraińskiej armii.

Jednak dzień wcześniej, 23 lipca, Hulusai Akar, minister obrony Turcji, poinformował, że otrzymał informację od Rosjan, w której twierdzą, że Rosja nie ma nic wspólnego z atakiem na Odessę i że zamierzają przeprowadzić dochodzenie w tej sprawie. Co ciekawe, dzień wcześniej, 22 lipca, Rosja podpisała z Turcją i Ukrainą dwie umowy, dzięki którym miały zostać odblokowane ukraińskie porty, Odessa, Czarnomorsk i Jużnyj dla eksportu ukraińskiego zboża.

Atak został zdecydowanie potępiony przez UE, o czym poinformował w mediach społecznościowych Josep Borrell.

Leonid Niewzlin, rosyjski oligarcha będący w opozycji do Putina, nazwał ten atak „brawurą blokersa” (po rosyjsku gopnika, czyli agresywnego, przemocowego i często nadużywającego alkoholu mieszkańca blokowisk).
„To wygląda jak schizofrenia: podpisz traktat, złam go następnego dnia, kłam, że nie naruszyli, a potem napleć coś o trzech skrzynkach z wysokoprecyzyjną bronią i amerykańskich magazynach broni” – napisał Niewzlin na Facebooku. – „Ale nie, to nie schizofrenia. To jest brawura gopnika, który wierzy, że może wysmarkać się w cudzy krawat i nic za to nie dostanie. Putin i jego wspólnicy są tak pewni swojej bezkarności, że nie uważają za konieczne przestrzeganie nawet najprostszej przyzwoitości”.

Podobną opinię wyraził prezydent Wołodymyr Zełenski. Jego zdaniem sobotnia akcja to kolejny dowód na to, że czego by Rosja nie obiecała, zawsze znajdzie sposoby, by nie dotrzymać słowa.
„Dzisiejszy rosyjski atak rakietowy na Odessę, na nasz port, jest także uderzeniem w pozycję polityczną samej Rosji” – powiedział. – „Jeśli ktoś na świecie mógłby jeszcze powiedzieć, że jest potrzebny jakiś dialog z Rosją, jakieś porozumienia, to zobaczcie, co się dzieje. Dzisiejsze rosyjskie rakiety Kalibr zniszczyły możliwość takich oświadczeń”.

 

Podziel się: