Wojna na Ukrainie. Putin może stracić sojusznika

Wyżsi oficerowie białoruskiej armii napisali do prezydenta Łukaszenki. Nie chcą walczyć na Ukrainie, nie chcą wyrzucenia ze wspólnoty cywilizowanych państw, a pomysł wysłania ich na wojnę nazwali “czystym samobójstwem”.

Białoruś praktycznie od początku wojny wspiera działania Rosji, użyczając jej terytorium, wspomagając w transporcie broni, leczeniu rannych – i prowadzeniu pozorowanych działań przy granicy z Ukrainą, by walczący z Rosją Ukraińcy musieli dzielić swoje siły i pilnować także tej granicy. Aleksander powtarza też w swoich przemówieniach główne tezy kremlowskiej propagandy, grożąc Polsce i pozostałym krajom NATO.

Jednak jak dotąd to były wszystkie działania Białorusi na tej wojnie, choć cały w powietrzu wisi możliwość, że w ńcu białoruska armia włączy się do działań wojennych po stronie Rosji – zwłaszcza że ponoszą ogromne w ludziach na Ukrainie i takie wsparcie bardzo by im się przydało. Tego zdania jest także Władimir .

Ale, jak podaje Onet, przeciwko włączeniu się Białorusi do wojny zaprotestowali sami wojskowi. Wyżsi oficerowie z 5. brygady Sił Specjalnych wysłali prezydentowi Łukaszence list otwarty, w którym napisali, że włączenie się do ukraińsko-rosyjskiej wojny będzie “czystym samobójstwem” i doprowadzi do wyrzucenia Białorusi ze “wspólnoty państw cywilizowanych”.

“Okupacja przez Rosję uznanego na arenie międzynarodowej terytorium Ukrainy, która jest przyjacielem naszego państwa, i próba (Rosjan) wciągnięcia Białorusi w całkowicie niesprowokowaną wojnę przeciwko suwerennemu państwu może być postrzegana jedynie jako zniszczenie suwerenności Białorusi” – publikuje Onet fragmenty listu wojskowych. – “Przystępując do wojny z Ukrainą, Białoruś zostanie wyrzucona ze wspólnoty państw cywilizowanych i przez wiele lat będzie wyrzutkiem międzynarodowym”.

Według Onetu list może być sygnałem, że gdyby jednak Łukaszenka zdecydował się na przystąpienie do wojny, to w jego armii może wybuchnąć , który będzie miał znacznie większy zasięg jedna brygada sił specjalnych. Nie jest zresztą tajemnicą, że w ogóle nie popierają wojny na Ukrainie – według sondażu Chatham House, który opublikował newsweek.com, za przyłączeniem się Białorusi do wojny było tylko 5 proc. społeczeństwa.

#BejmyNEWSWojna na Ukrainie. Putin może stracić sojusznika