Wojna na Ukrainie. Kolejne groźby ze strony Rosji. Tym razem wobec USA

zdobyty rosyjski czołg fot. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Cztery rakiety – tyle by wystarczyło do zniszczenia Stanów Zjednoczonych. Takie rozmowy prowadzili goście: deputowany do Dumy Aleksiej Żurawliow i propagandyści Jewgienij Popow oraz Olga Skabiejewa w rosyjskiej reżimowej telewizji.

Jak informuje Onet, wszystko działo się w propagandowym programie „60 Minut” Rossija 1, który prowadzą właśnie Jewgienij Popow i Olga Skabiejewa prywatnie jego żona, nazywana też „siłami specjalnymi” Kremla. Program służy popularyzacji putinowskiej propagandy, ostatnio oczywiście głównie antyukraińskiej, przy czym w ciągu kilku ostatnich dni dało się zauważyć nastawienie także antyamerykańskie, zgodnie z nową linią propagandy, która uznaje, że Ukraina jest bezwolnym narzędziem w rękach USA i została otumaniona przez Zachód.

Tym razem propagandziści i ich gość kontrowersyjny deputowany Aleksiej Żurawliow rozmawiali o tym, ile rakiet Sarmat byłoby potrzeba, by zniszczyć całkowicie Stany Zjednoczone. Jego zdaniem wystarczyłyby cztery, a grzyb byłoby widać aż z Meksyku. Kwestia zniszczenia USA budzi najwyraźniej ogromne emocje deputowanego, bo mówiąc o tym wręcz krzyczał.

Żurawliow uważa też, że skoro Ukraińcy nie chcą niszczyć pomników z czasów drugiej wojny światowej, to mimo wszystko jest jeszcze dla nich jakaś nadzieja przy ich „denazyfikacji”, więc przynajmniej część z nich da się „zdemilitaryzować i zdenazyfikować”, a jak to nazwał deputowany „przestawić im mózgi”. Demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy jest zgodnie z oficjalną rosyjską narracją celem wojny na Ukrainie, która zresztą nadal nie jest wojną, tylko specjalną operacja wojskową. Za użycie określenia „wojna” wobec działań na Ukrainie można dostać nawet 15 lat więzienia.

Deputowany proponuje też denazyfikację – „co oznacza, że zostaliby zniszczeni”, jak mówi – 2 mln Ukraińców, bo tylu, według jego oceny, chce się odciąć od wspólnych korzeni z Rosją. Żurawliow wykrzyczał wręcz, że operacja na Ukrainie to dla niego wojna domowa.

Fragment programu tradycyjnie opublikowała brytyjska dziennikarka Julia Davis, która zajmuje się monitorowaniem rosyjskiej propagandy.
„W rosyjskiej telewizji państwowej dyskutują nie tylko o tym, co trzeba zrobić, aby zniszczyć Stany Zjednoczone, ale też o tym, ilu Ukraińców trzeba zmasakrować” – napisała na Twitterze. – „Jeden z polityków podał liczbę: 2 miliony. Nikt w studiu nie mrugnął okiem ani się nie sprzeciwił – łącznie z prowadzącym, który sam jest deputowanym Dumy”.

Jak zauważa Davis, w rosyjskiej telewizji jest coraz więcej „ludobójczych” wypowiedzi, a narracja przeciwko Ukrainie i krajom Zachodu staje się coraz bardziej brutalna. Coraz częściej też pojawia się groźba użycia broni nuklearnej.