Wojna na Ukrainie: Klęska Ukrainy to klęska Europy, uważa mer Kijowa

zniszczone miasto fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy

Witalij Kliczko, mer Kijowa i jego brat Władimir, legendarny bokser, w rozmowie z niemieckim „Bildem” tłumaczyli, jakie znaczenie ma wojna na Ukrainie dla naszego kontynentu. Ich zdaniem jeśli Rosja zwycięży, to będzie to oznaczało upadek także Europy Zachodniej.

Witalij Kliczko powiedział „Bildowi”, że wielu mieszkańców Niemiec i Europy Zachodniej myśli, że wojna toczy się daleko na wschodzie, a Kijów jest bezpieczny. Ale zaledwie tydzień temu cztery rosyjskie samoloty zbombardowały budynek fabryki, w której produkowane są wagony towarowe.

Zdaniem mera Rosjanie nie pomylili fabryki z obiektem wojskowym – zaatakowali ją celowo, by zniszczyć wagony do przewozu zboża, a więc uniemożliwić jego transport także koleją, bo chcą doprowadzić do zagłodzenia Ukrainy i całej Europy. Dwie trzecie eksportu ukraińskiego zboża przed wojną odbywało się drogą morską, ale obecnie porty u drogi morskie są zaminowane przez Rosjan, pozostają więc samochody i przede wszystkim kolej, bo pociągami da się przewieźć znacznie większe ilości. Dlatego Rosjanie atakują fabrykę wagonów.

Dlatego też Ukraińcy stale proszą o broń. Mer podkreślił, że to Rosjanie mają więcej żołnierzy, więcej artylerii i więcej sprzętu, dlatego Ukraina potrzebuje wsparcia. I jeszcze dlatego, że ta wojna toczy się w obronie nie tylko samej Ukrainy, ale także Europy Zachodniej. Bo chyba już nikt nie ma wątpliwości, że Putin nie zatrzyma się na Ukrainie, tylko pójdzie dalej – tak daleko, jak mu się na to pozwoli. Dlatego potrzebna jest amunicja i nowoczesna broń do skutecznej obrony w ogromnych ilościach.

Tymczasem jest jej o wiele za mało. Witalij Kliczko przyznał, że od wielu krajów, także od Niemiec, Ukraińcy słyszą, że broń zostanie dostarczona niedługo – ale jest dostarczane tylko częściowo. Nie w takiej jakości i ilości, jakie są potrzebne. A tymczasem na wojnie tracą życie kolejni Ukraińcy, natomiast sama wojna zbliża się coraz bardziej do granic Europy zachodniej.

Im więcej broni dostamnie Ukraina, im więcej sankcji zostanie nałożonych na Rosję – tym szybciej wojna się skończy. Dlatego poza wysyłką broni należy też wstrzymać wszelkie transakcje finansowe z Rosją, bo – jak powiedział – „każdy cent wysłany do Rosji to krwawe pieniądze. Bo te pieniądze są natychmiast inwestowane w armię”.

Witalij Kliczko podkreślił, że ta wojna musi zostać zakończona skutecznie, tak, by Rosja nie mogła jej wznowić za kilka lat. Bo zbyt dużo ludzi już wycierpiało i nadal cierpi z jej powodu. Przypomniał, że na wojnie tylko samych dzieci zginęło już ponad tysiąc.