Wojna na Ukrainie. Dlaczego Rosjanie nie protestują?

Moskwa, Kreml, Rosja fot. apreklama, pixabay

Sankcje coraz bardziej dają się Rosjanom we znaki, coraz więcej też ciał zabitych na wojnie na Ukrainie wraca do kraju. A mimo to Rosjanie nadal nie buntują się przeciwko Putinowi. Dlaczego?

Onet zapytał o to Polkę mieszkającą na stałe w Moskwie, która opowiedziała o podejściu Rosjan do sprawy wojny na Ukrainie i wyjaśniła, dlaczego mimo tak trudnej sytuacji tak wielu obywateli Rosji popiera Putina.

Kobieta relacjonuje, że Rosjanie już nie dyskutują o wojnie, mało jest też na ten temat artykułów w rosyjskiej prasie. Prasa nie bardzo ma się czym chwalić, jeśli chodzi o sytuację na froncie, a zwykli Rosjanie bardziej się przejmują tym, gdzie znaleźć dodatkową pracę, żeby zarobić na życie. Rządowe media poinformowały, że na Rosję nałożono około 10 tysięcy sankcji, a na Iran tylko 3 tysiące, więc wkrótce nadejdzie kryzys, który będzie gorszy niż ten w latach 90.

Według Polki głównym tematem związanym z wojną, który się pojawia, jest radość, ze jednak nie doszło do masowej mobilizacji, a półki w sklepach znów się zapełniły, choć innymi towarami niż te, które przywykli kupować Rosjanie. Rosjanie marzą o spędzaniu urlopu nad Morzem Czarnym, co obecnie nie jest możliwe, a na razie chodzą na tradycyjne festiwale, których latem jest wiele w całym kraju.

Mimo żę Rosjanie zdają sobie sprawę ze złej sytuacji rosyjskiej armii na Ukrainie – poparcie dla Putina rośnie. Dlaczego? Polka uważa, że Rosjanie boją się zmiany władzy, bo uważają, że wtedy sytuacja się pogorszy. Co prawda obecnie też nie jest dobra ze względu na sankcje i na to, że ogromna część społeczeństwa żyje w ubóstwie – ale ludzie panicznie boją się pogorszenia sytuacji, by nie stracić tych niewielu rzeczy i tych niewielkich dochodów, które mają. A protestowanie przeciwko wojnie, jak uważają, tak właśnie może się zakończyć.