Ukraina: Rosjanie szturmują Siewierodonieck. To może być ich ostatnia tak duża ofensywa!

ukraińscy żołnierze fot. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Sądząc po intensywności ataków na Siewierodonieck, ukraińskie miasto w obwodzie ługańskim, dla Rosjan zdobycie go jest bardzo istotne. Jednak amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW) ostrzega, że to może być ostatnia tak duża ofensywa rosyjska.

Dlaczego Siewierodonieck jest tak ważny dla Rosjan? Onet, powołując się na ocenę ISW, podaje, że w zasadzie… po nic. Owszem, pozwoli Rosjanom na otwarcie naziemnego szlaku wsparcia ataków w kierunku zachodnim, ale znacznie korzystniejszy byłby taki szlak prowadzący przez Izium. Jednak tego miasta Rosjanom nie udało się zdobyć nie tylko dzięki zaciętemu oporowi sił ukraińskich, ale też dlatego, że większość oddziałów skierowali pod Siewierodonieck…

Poza otwarciem szlaku na zachód Siewierodonieck nie ma innego znaczenia strategicznego. Nie ma też znaczenia ekonomicznego. Dlaczego więc dla Rosjan jest to tak ważne miasto, że rzucają do walki o nie wszystkie siły? Według ISW chodzi o prestiż: jeśli uda im się zająć Siewierodonieck, będą mogli ogłosić, że zajęli cały obwód ługański, bo to ostatnie skupisko ludności w obwodzie. Czyli odnieśli znaczące zwycięstwo nad Ukrainą, które będzie można przedstawić obywatelom i podnieść notowania władz.

Jednak zdobycie Siewierodoniecka przez którąkolwiek ze stron będzie oznaczało zdobycie wyłącznie skupiska ruin, z którego trudno będzie zrobić jakiś użytek. Dla Rosjan jednak będzie miało więcej negatywnych skutków, jak ostrzega ISW. Instytut zwraca uwagę, że Rosjanie większość dostępnych sił i sprzętu rzucili pod Siewierodonieck i na pozostałych odcinkach frontu praktycznie nie robili postępów, a pod Siewierodonieckiem ponieśli i ponoszą dalej ogromne straty, bo Ukraińcy dają sobie z nimi radę nawet przy takiej przewadze i rzuceniu wszystkich sił na ten odcinek frontu. W związku z tym po zakończeniu walk o to miasto Rosjanie już nie przeprowadzą żadnej ofensywy na wielką skalę – bo nie będą mieli czym.

W dodatku Rosja nie będzie w stanie także odzyskać tej mocy bojowej, bo jej zasoby ludzkie i sprzętowe są prawie wyczerpane i nie ma możliwości ich uzupełnienia. Rosjanie nie garną się do wojska, a straty ponoszone przez Rosję na pewno ich do tego nie zachęcą. ISW jest zdania, że nie ma podstaw, by oczekiwać uzupełnienia rosyjskich sił w najbliższych miesiącach.

Tymczasem armia ukraińska nadal otrzymuje wsparcie sprzętowe od swoich sojuszników, a jego jakość jest znacznie wyższa niż broni i sprzętu Rosjan, ma też zaplecze, jeśli chodzi o zasoby ludzkie, bo gospodaruje nimi znacznie racjonalniej niż Rosja. To oznacza, że po zakończeniu walk o Siewierodonieck to Ukraina będzie miała siły i środki, by odpowiedzieć kontrofensywą. I zapewne to zrobi.