Uber ukryje trasę przejazdu przed przyjęciem zlecenia przez kierowcę

fot. qimono - pixabay,com (zdjęcie ilustracyjne)

Amerykańska platforma Uber, która łączy kierowców z pasażerami przestanie publikować do wglądu miejsca docelowe, do których chcą dojechać klienci. Celem wprowadzanych zmian jest zmuszenie kierowców do przyjmowania zleceń znajdujących się w pobliżu, a nie wybierania tych bardziej opłacalnych.

Jak informuje cyfrowa ”Rzeczpospolita”, obecnie kierowcy Ubera mogą wybierać te zlecenia, które im najbardziej odpowiadają pod względem opłacalności. Kierowcy samochodu mają wgląd w miejsce docelowe, do którego chce jechać klient i mogą zweryfikować całą trasę przejazdu wraz z kosztami.

W obronie partnerów Ubera staje technologiczny serwis TheNextWeb. Wskazuje on, że informowanie kierowców o trasie przejazdu miało pokazać, że firma daje swoim współpracownikom pewien rodzaj niezależności. Wdrożenie nowego systemu zaprzecza swobodzie kierowców.

Jak przekonuje TheNextWeb, umożliwienie weryfikacji trasy miało posłużyć wyłącznie do pokazania władzom Kalifornii, że kierowcy nie są pracownikami firmy, a jedynie wolnymi współpracownikami. Władze stanu chciały, aby kierowcy byli traktowani jak pracownicy, którym przysługuje płaca minimalna oraz inne świadczenia z tytułu świadczenia pracy.

Nowe rozwiązanie będzie korzystne dla pasażerów, którzy często oczekiwali na realizację zamówienia nawet kilka godzin. Kierowcy często odrzucali mniej opłacalne kursy i wybierali tylko te, na których mogli więcej zarobić.

Uber stanie przed trudnym wyzwaniem, czy stanąć jednak po stronie klienta, czy kierowców – wskazuje Oliver Campbell, który prowadzi blog Ride Share Guy.

Podziel się: