Trzynastolatek porażony prądem. „Wpłynęło zgłoszenie, iż obok szkoły na transformatorze wisi nieprzytomny chłopiec”

karetka, śmigłowiec LPR fot. KP PSP Janów Lubelski

W miejscowości Łążek Ordynacki doszło do porażenia prądem trzynastoletniego chłopca. „Wpłynęło zgłoszenie, iż obok szkoły na transformatorze wisi nieprzytomny chłopiec porażony prądem” – informują strażacy z Janowa Lubelskiego.

Straż pożarna otrzymała informację o wypadku 1 września o godzinie 17.34, jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Janowie Lubelskim.
„Po 14 minutach od zgłoszenia na miejscu był pierwszy zastęp PSP” – podają strażacy. – „Dowódca stwierdził, iż na transformatorze średniego napięcia na wysokości 4 metrów wisi głową w dół zaczepiony nogą za element konstrukcyjny transformatora nieprzytomny chłopiec”.

Strażacy poczekali na informację o odłączeniu energii elektrycznej w sieci i wtedy zdjęli chłopca z transformatora.
„Działania straży polegały na zdjęciu osoby poszkodowanej z wysokości i ewakuacji ze strefy zagrożenia oraz udzieleniu kwalifikowanej pomocy przedmedycznej pod nadzorem koordynatora medycznego PSP polegającą na usunięciu przypalonej odzieży, opatrzeniu ram przy użyciu hydrożeli, okryciu folią termiczną” – informują strażacy. – „Około 35 proc. ciała w wyniku kontaktu z wysokim napięciem uległo poparzeniu drugiego stopnia”.

Chłopiec ma poparzenia drugiego i trzeciego stopnia rąk, nóg i klatki piersiowej. Został przewieziony śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie Wielkopolskim, bo jego stan medycy ocenili jako zagrażający życiu. Lekarze oceniają jego stan jako stabilny.

Według wstępnych ustaleń policji trzynastolatek był pod opieką dziadków, miał być u kolegi. Trzej chłopcy bawili się na boisku szkoły, która była o tej porze zamknięta. Wtedy właśnie chłopiec wszedł na słup linii elektrycznej i tam został porażony prądem. Pomoc wezwał jeden z jego kolegów.

„Apelujemy do rodziców o zwiększony nadzór nad dziećmi” – napisali policjanci z Janowa Lubelskiego. – „Powinniśmy zwracać szczególną uwagę na to gdzie i czym bawią nasi podopieczni. Wystarczy chwila nieuwagi i może dojść do tragedii”.

Podziel się: