Więcej

    Strzelanina w bloku. 24-latka z raną brzucha i ręki

    24-letnia kobieta została postrzelona przez jednego z mężczyzn, którym wynajmowała mieszkanie. Kobieta trafiła do szpitala, strzelec – na komendę. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie.

    15 lipca po godzinie 17.00, jak podaje Fakt, 24-latka w towarzystwie rodziców poszła do swojego mieszkania w centrum Rzeszowa, by odebrać klucze od najemców, bo skończyła im się umowa. Wynajmowana kawalerka mieści się w czteropiętrowym bloku z lat 70. Gdy otwierała swoimi kluczami drzwi, z wnętrza padł strzał z broni palnej. Kobieta została ranna w przedramię i brzuch. Jej ojciec został zaatakowany gazem pieprzowym.

    Na miejsce wezwano pogotowie i policję. Kobieta straciła dużo krwi – plamy były na całej klatce schodowej. Została szybko przewieziona do szpitala, a na miejscu błyskawicznie pojawiła się policja.

    Sąsiedzi, którzy słyszeli strzał, zgodnie twierdzą, że nie było wcześniej słychać żadnej awantury, nawet rozmowy nie. Tylko dźwięk otwieranych drzwi i zaraz strzał. A potem dwaj mężczyźni, którzy byli w środku, wyszli i usiedli spokojnie na schodach czekając na policję. Funkcjonariusze wyprowadzili ich skutych kajdankami. Dwóch ich znajomych, którzy dotarli w trakcie, zatrzymała z kolei straż graniczna.

    Według mieszkańców bloku wszyscy byli cudzoziemcami, mówili po rosyjsku. Nie utrzymywali z nikim z bloku bliższych relacji i w ogóle pojawiali się tam rzadko. Nie wiadomo, skąd byli, chociaż lokatorzy twierdzą, że w lutym na balkonie tego mieszkania na krótko pojawiła się rosyjska flaga. Ale znikła, gdy wybuchła wojna na Ukrainie. jednak lokatorzy nawet nie są pewni, czy to byli ci sami najemcy. Mieszkanie jest przeznaczone pod wynajem i mieszkańcy zmieniają się w nim dość często.

    Na razie wiadomo, że obaj zatrzymani mają po 24 lata. Ani policja, ani prokuratura nie chcą udzielać więcej informacji na ich temat dla dobra śledztwa.

    WiadomościStrzelanina w bloku. 24-latka z raną brzucha i ręki