Siedmiomiesięczny pies trafił na stół operacyjny

Neptun fot. Pet Patrol Rybnik

Pęknięta śledziona, wyrwany ogon, okaleczony odbyt, krew w moczu, uszkodzone jelita i inne obrażenia wewnętrzne – to wszystko zdiagnozowano u siedmiomiesięcznego Neptuna, którego Pet Patrol z Rybnika odebrał właścicielom. Sprawa zostanie przekazana policji.

Wolontariusze Pet Patrol Rynki odebrali Neptuna jego właścicielom kilka dni temu, po tym, gdy pies spadł z balkonu. Już miał obrażenia wewnętrzne. Sąsiedzi powiedzieli też wolontariuszom, że wielokrotnie słyszeli piski i skowyt psa, byli przekonani, że zwierzę jest bite. Sami właściciele udzielali sprzecznych odpowiedzi na pytania, skąd się wzięły obrażenia Neptuna: raz mówili, że spadł z balkonu, innym razem, że potrącił go samochód.

Odebrany pies został przewieziony do kliniki, gdzie badania ujawniły przerażający obraz znęcania się nad Neptunem. Jak wylicza Pet Patrol w mediach społecznościowych, pies miał pękniętą śledzionę, i to był uraz, z którym najszybciej trzeba było coś zrobić. Ale poza śledzioną badanie zdiagnozowało jeszcze wiele innych obrażeń, między innymi wyrwany ogon, okaleczony odbyt, krew w moczu i uszkodzone jelita.

„Pojawiła się krwista biegunka i wymioty…” – raportowali działacze na swoim profilu. – „Neptun nagle opadł z sił i nie mógł utrzymać się na nogach. Podczas badania okazało się że śledziona jest uszkodzona, pojawił się krwotok do przewodu pokarmowego a jelita są pogrubione i zapalone… Lekarze zdecydowali, o natychmiastowej operacji otwarcia jamy brzusznej i usunięcia śledziony… Jesteśmy załamani… Neptun musi żyć!To jeszcze psie dziecko, ma dopiero 7 miesięcy a zaznał już tyle cierpienia…”.

Pies wylądował na stole operacyjnym, gdzie usunięto mu pękniętą śledzionę. Działacze Pet Patrolu nie podali jeszcze najnowszych wiadomości o stanie psa. Zapowiedzieli jedynie złożenie doniesienia na policję i w poprzednim wpisie zapewnili, że będą walczyć o pieska ze wszystkich sił.

„To nie może się tak skończyć!” – napisali. – „Trzymajcie kciuki, Neptun jest w dobrych rękach i mocno wierzymy, że się uda! Musi!”.

Podziel się: