Rzuciła jajkami w kościół. Na przesłuchanie wezwała ją Żandarmeria Wojskowa

Zastępczyni dyrektora Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu Zofia Nierodzińska, na znak protestu, obrzuciła drzwi ścioła jajkami. Na przesłuchanie wezwała ją . Kobiecie grożą dwa lata pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło pod koniec października w Poznaniu. Dwa dni po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji Zofia Nierodzińska, wracając z zakupów, postanowiła wyrazić swój sprzeciw. Przechodząc obok kościoła garnizonowego pw. Podwyższenia Krzyża Świętego przy ul. Szamarzewskiego w Poznaniu rzuciła w drzwi świątyni trzema jajkami.

– To była moja odpowiedź na sytuację, w której wydano pseudoorzeczenie pseudotrybunału i postawy Kościoła, który od wielu lat nie stoi na straży praw kobiet – przyznała Nierodzińska.

W mediach społecznościowych pojawił się z tego zdarzenia, który opublikowała sama Nierodzińska. Dwa dni później, kiedy kobieta wracała ze spaceru z psem, na klatce schodowej czekali na nią policjanci. Funkcjonariusze poprosili kobietę o okazanie dowodu osobistego. Po krótkiej rozmowie z prawnikiem, Zofia Nierodzińska wylegitymowała się. ”Przestraszyłam się, bo wypytywano o mnie wszystkich sąsiadów” – przyznała kobieta.

W połowie listopada Nierodzińska została wezwana na komisariat policji -Jeżyce. Kobieta miała stawić się na komendzie w charakterze sprawcy wykroczenia, za jakie uznano niechęć do wylegitymowania się funkcjonariuszom policji.

– W poniedziałek stawiałam się na komisariacie, próbowałam wyjaśnić sytuację. Stwierdzenie, że się nie wylegitymowałam jest po prostu kłamstwem – przyznała Zofia Nierodzińska.

Tego samego dnia do drzwi jej zapukało dwóch uzbrojonych funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej, którzy wręczyli kobiecie ”wezwanie do stawienia się na przesłuchanie na Izbie Zatrzymań Żandarmerii Wojskowej”.

Przesłuchanie Zofii Nierodzińskiej odbyło się w czwartek, 3 grudnia. Kobiecie postawiono obrazy uczuć religijnych, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności bądź pozbawienia wolności do dwóch lat.

– Nie przyznała się do tego czynu, złożyła wyjaśnienia, oświadczając, że jej zamiarem nie było obrażanie niczyich uczuć religijnych – przekazał Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prokuratury okręgowej w Poznaniu.

Rzecznik tłumaczył też, że sprawa jest prowadzona przez Żandarmerię Wojskową z uwagi na fakt, że garnizonowy znajduje się na terenie jednostki wojskowej. Ponadto wojskowa posiada uprawnienia do zajmowania się sprawami również zwykłych obywateli.

Pod siedzibą Izby Zatrzymań Żandarmerii Wojskowej przy ul. Solnej w Poznaniu pojawili się Nierodzińskiej oraz osoby sprzeciwiające się wszczęciu postępowania wobec zastępczyni dyrektora Galerii Miejskiej Arsenał.

Źródło: dziennikzachodni.pl

#BejmyNEWSRzuciła jajkami w kościół. Na przesłuchanie wezwała ją Żandarmeria Wojskowa