Rosja grozi zachodnim politykom. Tekst oświadczenia szokuje

zestrzelony rosyjski samolot fot. sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Ministerstwo Obrony Rosji opublikowało dokument, w którym minister Szojgu oświadcza, że rosyjskie siły mogą przeprowadzić bardzo precyzyjny atak na Kijów. A jeśli w czasie ataku w Kijowie byliby zachodni dyplomaci, to niekoniecznie byłoby to problemem dla Rosji.

Ci, którzy myśleli, że wypowiedź Siergieja Ławrowa, ministra spraw zagranicznych Rosji, o możliwości wybuchu trzeciej wojny światowej to szczyt rosyjskich możliwości – mylili się.

Ministerstwo Obrony Rosji wydało 26 kwietnia oświadczenie, w którym informuje, że Rosja dysponuje możliwościami przeprowadzenia ataku na Kijów bronią dalekiego zasięgu o dużej dokładności, a armia rosyjska jest w stanie gotowości przez całą dobę, by takie ataki przeprowadzić. I gdyby w tym czasie w Kijowie znajdowali się zachodni dyplomaci, niekoniecznie byłoby to problemem dla Rosji.

Oświadczenie zostało odczytane jako niedwuznaczna groźba pod adresem europejskich i amerykańskich polityków, którzy licznie odwiedzają Kijów i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, by okazać swojej poparcie dla walczącej Ukrainy. Była tam Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, sekretarz obrony USA Lloyd Austin wraz z sekretarzem stanu Antonym Blinkenem, był Boris Johnson, premier Wielkiej Brytanii, regularnie pojawiają się też prezydenci Litwy, Łotwy, Estonii i Polski.

Według komentatorów jest ono reakcją na wypowiedź Jamesa Heappeya, brytyjskiego sekretarza stanu ds. obrony, który powiedział, że należy w obecnej sytuacji zweryfikować podział na broń zaczepną i odporną, bo nie jest on adekwatny do tego, co się dzieje na Ukrainie. W związku z tym uznał ataki ukraińskiej armii na linie zaopatrzeniowe wewnątrz Rosji za uzasadnione, a korzystanie podczas nich z broni dostarczonej przez Brytyjczyków nie jest problemem dla Wielkiej Brytanii.

Wypowiedź Heappeya wywołała natychmiast reakcję ministerstwa obrony Rosji, które poinformowało, że jeśli Wielka Brytania ma zamiar zachęcać przywódców w Kijowie do podjęcia dalszych takich działań, to Rosja przygotuje „proporcjonalną odpowiedź”.

Strona ukraińska także skomentowała tę informację dowodząc, że taki atak nie jest możliwy, nie tylko dlatego, że nie uwzględnia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, która już niejednokrotnie pokazała, co potrafi. Jednak jeśli Rosja dysponuje takim arsenałem – dlaczego dotąd nie zastosowała go ani razu? A przecież choćby w czasie, gdy Rosjanie musieli się wycofać spod Kijowa, bo nie udało im się go zdobyć, użycie takiej broni mogłoby zmienić losy tej wojny.  Tymczasem straty rosyjskie, w ludziach i sprzęcie, są coraz większe, a mimo to żadnej „broni dalekiego zasięgu o dużej precyzji” Rosjanie dotąd nie zastosowali.

Podziel się: