Putin zacznie wojnę w Naddniestrzu?

Tyraspol, Naddniestrze fot. 2427999, pixabay

Od kilku tygodni nie milkną pogłoski, że Władimir Putin chce przenieść wojnę do Naddniestrza. Teraz te informacje potwierdziła Avril Haines, dyrektor Wywiadu Narodowego w gabinecie Joe’ego Bidena.

Jak podaje agencja AFP, według Avril Haines Putin jest zdecydowany na przeniesienie wojny do Naddniestrza, a powodem jest to, że zwycięstwo na Donbasie – o ile by do niego doszło – nie byłoby dla Putina wystarczającym sukcesem. Natomiast Naddniestrze i tak, mimo że formalnie jest częścią Mołdawii, to w praktyce od lat 90. jest kontrolowane przez Rosję. Wejście do Naddniestrza nie wymagałoby więc wielkich operacji wojskowych, a pozwoliłoby odtrąbić sukces, bo jednak jest to inne państwo – Donbas jest przecież przez propagandę cały czas przedstawiany jako część zamieszkała przez Rosjan.

Zajęcie Naddniestrza pozwoli też Putinowi na wzięcie Ukrainy w kleszcze i próbę odcięcia jej od morza, co, o ile się uda, będzie miało katastrofalny skutek dla ukraińskiej gospodarki.

Według Avril Haines Putin będzie chciał wprowadzić stan wyjątkowy w Rosji, by łatwiej przeprowadzić swój plan – ale liczy też na osłabienie pomocy idącej z UE i USA na Ukrainę. Zdaniem szefowej wywiadu nie jest też wykluczone użycie broni atomowej przez armię rosyjską, ale Putin wydałby taki rozkaz dopiero wtedy, gdyby poczuł „egzystencjalne zagrożenie” Rosji.

Plan Putina wyjaśniałby eskalację incydentów na granicy z Naddniestrzem, które mają miejsce od kilku tygodni. Rzekomo dochodzi tam do ostrzałów jednostek wojskowych i składów broni, zniszczono dwa przekaźniki radiowe, a niedaleko siedziby ministerstwa bezpieczeństwa w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza, odnotowano tajemniczy wybuch na początku maja. Zdaniem ukraińskiego wywiadu wszystkie te działania to rosyjskie prowokacje mające usprawiedliwić rozpoczęcie wojny w Naddniestrzu.

Podziel się: