Więcej

    Putin jednak ma raka? Dowodem mają być nagrania

    Władimir Putin miał przejść operację nowotworu w jednym z moskiewskich szpitali. Według włoskiej gazety “La Stampa” dowodem na to mają być specjalne nagrania przygotowane przez służby bezpieczeństwa.

    O złym stanie zdrowia prezydenta Rosji mówi się już od dawna. Oprócz choroby nowotworowej tarczycy i żołądka wymieniano też chorobę Parkinsona, kłopoty z kręgosłupem i schizofrenię. Żadnej z tych chorób nie potwierdził Kreml, który od czasów ZSRR otacza tajemnicą stan zdrowia swoich przywódców i bez względu na to, jak jest naprawdę, komunikuje, że czują się świetnie.

    Dowody – co prawda pośrednie – wskazują jednak, że coś ze zdrowiem prezydenta Rosji jest nie tak. Choćby na filmach z Dnia Zwycięstwa, czyli z 9 maja widać, że ma opuchniętą twarz, trzęsły mu się ręce i jest zdezorientowany: nie usiadł na właściwym miejscu i nie dał znaku młodzieży do rozpoczęcia swojej części.

    Wersję o chorobie nowotworowej potwierdza też wywiad ukraiński oraz opublikowane ostatnio przez brytyjskie media nagranie z rosyjskich oligarchą, który mówi o “raku krwi” u prezydenta. Chorobę potwierdzają też doniesienia dziennikarzy niezależnego rosyjskiego portalu Projekt, według których jeden z czterech lekarzy stale towarzyszących Putinowi, Jewgienij Seliwanow, jest onkologiem i stąd jego stała obecność u boku Putina. Według wyliczeń Projektu z marcowego raportu portalu Putin był w swojej rezydencji w Soczi 59 razy w ciągu ostatnich czterech lat i zawsze wtedy towarzyszyli mu lekarze.

    Według dziennikarzy włoskiej “La Stampy”, którzy powołują się na informatorów w rosyjskich służbach specjalnych, Putin już przeszedł operację nowotworu, miała się odbyć w nocy, a służby specjalne zawczasu się do niej przygotowały, nagrywając serię wypowiedzi Putina, które będą regularnie emitowane w mediach, by ukryć jego nieobecność. Nagrania są przygotowane na czas dziesięciodniowej nieobecności Putina.

    WiadomościPutin jednak ma raka? Dowodem mają być nagrania