Przerażająca historia jedenastolatka. Uratowała go kelnerka

fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Wszystko było niby zwyczajne: jedenastoletni chłopiec przyszedł z opiekunami do restauracji. Ale pracująca tam kelnerka szybko uznała, że coś tu jest nie tak. Postanowiła mu pomóc i napisała jedno zdanie na kartce…

Jak informuje „Fakt”, wszystko wydarzyło się w lokalnej restauracji w Orlando, w USA. Pracująca tam Flaviane Carvalho, obsługiwała trzyosobową rodzinę, która przyszła na obiad: 31-letnią Kristen, jej 11-letniego syna i 36-letniego Tima, partnera kobiety. Kelnerka podała im zamówione dania i zauważyła, że dorośli jedzą, ale dziecku nie pozwalają tknąć ani kęsa.

Kobieta podeszła więc zaniepokojona do stolika, by zapytać, czy może któreś danie nie smakuje, ale mężczyzna grzecznie jej odpowiedział, że wszystko z potrawami jest w porządku, syn po prostu zje później w domu.

Rozmowa trwała krótko, jednak kelnerka w tym czasie zdążyła zauważyć na twarzy chłopca szramę między brwiami i siniaka pod okiem. Poczuła, że coś jest nie tak, więc chwyciła kartkę oraz długopis i napisała jedno zdanie: „czy potrzebujesz pomocy?”. A potem pokazała chłopcu tę kartkę tak, by nie widział nikt z dorosłych.

Chłopiec pokiwał głową, że tak, pomoc jest potrzebna, więc kobieta zadzwoniła po policję. Funkcjonariusze porozmawiali z rodzicami chłopca – okazało się, że mężczyzna jest jego ojczymem – i zatrzymali oboje. Okazało się, że Tim od lat bił swojego pasierba: wiązał mu ręce i nogi, wieszał głową w dół, głodził i bił kijem. Matka chłopca na to nie reagowała i nie zrobiła nic, by pomóc synkowi.

Wszystkie te przerażające szczegóły wyszły na jaw w trwającym ponad rok śledztwie, po którym Tim usłyszał zarzut znęcania się nad dzieckiem i stanął przed sądem, jak podała telewizja CNN. Wyrok w tej sprawie ma zapaść 19 sierpnia.

Śledztwo w sprawie matki chłopca jeszcze trwa, ale i ona została oskarżona o znęcanie się nad dzieckiem, zaniedbanie go i niezgłoszenie przemocy domowej. Okazało się też, że para ma też wspólne dziecko, czteroletnią córkę. Chociaż na ciele dziewczynki nie znaleziono śladów przemocy, dziecko zostało odebrane rodzicom.