Politycy Razem chcą walczyć z pijaństwem Polaków. Już mają plan

alkohol fot. bridgesward, pixabay

Partia Razem twierdzi, że Polacy piją coraz więcej alkoholu i coraz więcej wypadków oraz przypadków przemocy domowej jest dokonywanych właśnie pod wpływem alkoholu. Dlatego politycy Razem zaczynają walkę z pijaństwem.

W Polsce, według badań, jest od 600 do 800 tysięcy osób uzależnionych od alkoholu, 400 tys. musi się leczyć z alkoholizmu według danych NFZ. 3 mln Polaków uzależnione co prawda nie są, ale piją zbyt dużo i jest to szkodliwe dla ich zdrowia. Dlatego Razem postanowiło wydać walkę alkoholizmowi.

Jak informuje „Fakt”, plan walki już jest gotowy. Posłanka Paulina Matysiak uważa, że przede wszystkim powinien obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Chodzi o to, że te sklepy są otwarte całą dobę, a więc też całą dobę jest tam dostępny alkohol, a tak nie powinno być.

Kolejnym krokiem powinien być zakaz reklam alkoholu w internecie i dla ludzi młodych. Co prawda mamy już odpowiednie przepisy, i one nawet obowiązują, ale co z tego, skoro i tak nikt ich nie przestrzega. A reklama w internecie jest szczególnie niebezpieczna, bo to medium, z którego korzysta wielu młodych ludzi. W miejscu sprzedaży alkoholu powinny być też dostępne tanie testy na obecność alkoholu w organizmie.

Paulina Matysiak zwraca uwagę, jak ogromne koszty generuje walka z alkoholizmem – są one dużo większe niż wpływy do budżetu ze sprzedaży alkoholu. To kolejny argument za tym, żeby podjąć taką dyskusję w Sejmie, choć politycy Razem nie uzgadniali swoich postulatów z pozostałymi koalicjantami, czyli Nową Lewicą Czarzastego i Biedronia. Posłanka uważa, że nie wszystkie pomysły partii zostaną zaakceptowane, ale rozpoczęcie działań to już dużo.

Z kolei zdaniem posłanki Anny Marii Żukowskiej z Nowej Lewicy trzeba walczyć nie tyle z alkoholem jako takim, ale ze sprzedażą go w tak zwanych „małpkach”. To już jedna trzecia rynku wódki. Posłanka uważa, że to właśnie ten rodzaj alkoholu sprzyja alkoholizmowi, bo zawiera najgorszą jakość spirytusu, jak powiedziała. Małpek nie kupuje się też do wypicia na imprezie z przyjaciółmi, ale do włożenia do torebki i wypicia po kryjomu, przed pracą albo nawet w pracy, żeby nikt się nie zorientował. A tak właśnie zaczyna się alkoholizm.

Podziel się: