Parlament Europejski poparł całkowity zakaz sprzedaży samochodów spalinowych!

fot., blende12, pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

PE zagłosował za ograniczeniem dopuszczalnej emisji CO2 przez nowe samochody do zera od 2035 roku. A to oznacza w praktyce całkowity zakaz sprzedaży samochodów spalinowych po tym terminie.

Jak wyjaśnia auto-swiat.pl, europosłowie poparli ideę, by po 2035 roku w Europie nie wolno było sprzedawać nowych samochodów innych niż zeroemisyjne – czyli na pewno nie spalinowe, bez względu n ato, czy maja napęd hybrydowy czy nie. Chodzi o obniżenie emisji gazów cieplarnianych w Europie, a samochody osobowe i lekkie dostawcze emitują 15 proc. CO2 w Unii Europejskiej. Jeśli zgodnie z założeniami emisja gazów cieplarnianych ma spaść o 55 proc., do 2030 roku, a neutralność klimatyczną mamy osiągnąć w 2050 roku – to taki ruch jest niezbędny. Posłowie zgodzili się z takim rozumowaniem, przyjęli też cele pośrednie, czyli ograniczenie emisji CO2 o 55 proc. do 2030 r. dla samochodów osobowych i 50 proc. dla lekkich aut dostawczych.

Jednak stanowisko PE nie oznacza jeszcze, że to prawo wejdzie w życie w takim kształcie. Bo teraz zaczną się negocjacje z państwami członkowskimi, a im taki pomysł niekoniecznie się spodoba. Jednak UE może na przykład zdecydować się na dopuszczenie do sprzedaży 10 proc. samochodów spalinowych, które byłyby przeznaczone dla krajów, gdzie elektromobilność jest jeszcze zbyt dużym wyzwaniem, jak Polska. Za tym rozwiązaniem lobbują oczywiście producenci samochodów spalinowych.

Chodzi tu nie tylko o to, że ani obywateli, ani małe firmy może nie być stać na wymianę aut spalinowych na zeroemisyjne, chociaż zgodnie z założeniami programu te obecnie działające będą mogły działać do ostatecznego zużycia. Problemem mogą być możliwości produkcyjne firm wytwarzających auta zeroemisyjne. Już teraz jest ich o wiele za mało w stosunku do potrzeb, a co będzie wtedy, gdy popyt jeszcze wzrośnie? Dodatkowym problemem jest przerwanie łańcuchów dostaw i braki podzespołów, najpierw przez pandemię, teraz przez wojnę na Ukrainie.

Efektem ubocznym jest wzrost cen samochodów elektrycznych, który może sprawić, że nawet w zamożnych krajach kupno takiego auta będzie dużym wydatkiem. Jednak zdaniem autorów nowego prawa ta regulacja sprawi, że samochody na prąd stanieją.