Nowy rekord zimna. Temperatura spadła do -111 stopni Celsjusza

fot. PIRO4D - pixabay.com

Z raportu opublikowanego przez naukowców wynika, że mamy nowy rekord zimna. 29 grudnia 2018 roku, podczas silnej burzy na południowo-zachodnim Pacyfiku, zanotowano najniższą rekordową temperaturę. Na wierzchołku chmury konwekcyjnej wyniosła ona -111 st. C.

Jak informuje Onet, 29 grudnia 2018 r. amerykański satelita Noaa-20 zarejestrował rekordowo niską temperaturę, która towarzyszyła silnej burzy. Naukowcy tłumaczą, że temperatura na szczytach chmur burzowych jest zazwyczaj niższa niż w ich dolnych partiach. Przy silnej burzy, ruch powietrza może wzbić się górę i przebić warstwy atmosfery, docierając do stratosfery.

29 grudnia 2018 r. szczyt chmury burzowej nad Pacyfikiem znalazł się na wysokości ok. 20,5 km. Jak dostrzegli naukowcy, bardzo niska temperatura była związana z zimną tropopauzą, niskim uskokiem wiatru oraz wysoką temperaturą powierzchni morza.

”Nazywa się to przestrzeleniem. Przerzuty szczytów są dość powszechne, ale to było bardzo duże przeregulowanie. Zwykle po przekroczeniu szczytu temperatura spada o ok. 7 st. C na każdy kilometr przekraczania tropopauzy, a ta była o 13 lub 14 st. C. niższa” – zauważa dr Simon Proud z ośrodka naukowego Perc.

Jak zapowiadają naukowcy, tego typu zjawiska będą występować coraz częściej. Na przestrzeni ostatnich trzech lat na całym świecie zanotowano tyle samo takich zjawisk, jak przez poprzednie 13 lat.

Zimne burze niosą ze sobą ryzyko wystąpienia niebezpiecznych zjawisk pogodowych, w tym silnych wyładowań atmosferycznych, ulewnych deszczy i towarzyszących im powodzi.

Światowe agencje meteorologiczne mają świadomość, że obecne czujniki satelitarne nie są w stanie zmierzyć ekstremalnie niskich temperatur. Potrzebna jest poprawa ich zdolności w tym zakresie.

Podziel się: