Myśleli, że znaleźli bezpańskiego pieska. Ale to było zupełnie inne zwierzę

kojot fot. mathey, pixabay

Mieszkańcy Massachusetts w USA wracając do domu zauważyli szczeniaka błąkającego się przy drodze – a przynajmniej byli przekonani, że to pies. Maluch był sam, bez matki, więc zaopiekowali się nim. Tylko że, jak się okazało, to nie był pies…

Rodzina zabrała zwierzaka do domu i dopiero tam doszła do wniosku, że choć szczeniak przypomina psa, to jednak chyba nim nie jest. Skontaktowali się więc z Cape Wildlife Center, czyli specjalnym ośrodkiem dla dzikich zwierząt – i okazało się, że mają pod opieką… małego kojota.

Jak informuje stacja CNN, dyrektor ośrodka, Zack Mertz, stwierdził, że maluch ma około 6 tygodni, a więc jest w wieku, w którym nie powinien się jeszcze oddalać od matki. Skoro jednak ludzie znaleźli go bez niej, to albo wskutek jakichś wydarzeń za bardzo się od niej oddalił i zgubił się, albo jego matka została zabita. Tak czy siak – znalazcy uratowali mu życie.

Mały kojot został przebadany, zaszczepiony i umieszczony w Cape Wildlife Center do czasu, aż będzie na tyle duży, by sobie samodzielnie poradzić na wolności, co powinno nastąpić za mniej więcej pół roku. By to było możliwe, kojot nie będzie miał specjalnie kontaktu z pracownikami centrum, by nie przyzwyczajał się do ludzi i nie kojarzył ich z dostarczycielami jedzenia. Umieszczono go za to w boksie z młoda samicą kojota, która jest w podobnym wieku i też została znaleziona osierocona. Kojoty to zwierzęta społeczne, więc obecność innych osobników jest bardzo ważna dla prawidłowego rozwoju tych zwierząt, zwłaszcza tych, które straciły swoją rodzinę.

Podziel się: