Mieszkańcowi Moskwy grozi więzienie. Za żółto-niebieskie buty

Moskwa, Kreml, Rosja fot. apreklama, pixabay

40-letni Rosjanin wybrał się na zakupy do centrum handlowego w pobliżu placu Teatralnego. Został tam zatrzymany przez policję pod zarzutem udziału w nielegalnym zgromadzeniu. Bo miał na nogach… żółto-niebieskie buty.

Żółty i niebieski to kolory Ukrainy, ale mężczyźnie, jak podaje portal OWD-Info, do głowy by nie przyszło, by uznać obuwie za „element agitacji”, jak stwierdziła policja. Po prostu włożył buty i poszedł na zakupy, bo miał do kupienia prezenty dla żony i córki.

Wszystko wydarzyło się 6 marca. Policja zatrzymała mężczyznę na placu Teatralnym, zaraz po wyjściu z centrum handlowego, twierdząc, że złamał 5. artykuł Kodeksu Karnego, czyli nieprzestrzeganie zasad dot. organizowania wieców. Według służb mężczyzna miał wykrzykiwać antyrosyjskie hasła razem z grupą osób podczas nielegalnego zgromadzenia, a obuwie było „elementem agitacji”.

Sąd uwzględnił argumentację policji i ukarał mężczyznę grzywną w wysokości 10 tysięcy rubli. Rosjanin ma zamiar odwołać się od wyroku.

Od 124 lutego w Rosji zatrzymano ponad 15 350 mieszkańców Rosji protestujących przeciwko wojnie na Ukrainie, a do zatrzymanych często nie byli dopuszczani prawnicy. Zgodnie z nowelizacją prawa karnego w Rosji osoby biorące udział w nielegalnych demonstracjach i dyskredytujące działania Rosji na Ukrainie mogą zostać skazane nawet na 15 lat więzienia.

Podziel się: