Kolejna podwyżka stóp procentowych. Oprocentowanie najwyższe od 2008 roku!

Adam Glapiński, prezes NBP fot. NBP

Kredytobiorcy muszą zacisnąć zęby i jeszcze głębiej sięgnąć do portfeli. Kolejna podwyżka stóp procentowych stała się faktem. Główna stawka oprocentowania w NBP od 9 czerwca będzie wynosić 6 proc.

Rada Polityki Pieniężnej 8 czerwca podjęła decyzję o podwyżce głównej stawki z 5,25 do 6 proc. ze względu na ciągle rosnącą inflację, która obecnie wynosi prawie 14 proc. Jak przypomina money.pl, to najwyższe oprocentowanie w NBP od 2008 roku, kiedy to upadek Lehman Brothers zapoczątkował wielki światowy kryzys.

Wszystkie stawki oprocentowania w NBP obecnie wyglądają tak: stopa referencyjna 6,00 proc. w skali rocznej, stopa lombardowa 6,50 proc. w skali rocznej, stopa depozytowa 5,50 proc. w skali rocznej, stopa redyskonta weksli 6,05 proc. w skali rocznej oraz stopa dyskontowa weksli 6,10 proc. w skali rocznej.

Wzrost stóp dla ekonomistów nie jest żadnym zaskoczeniem – nie przy tym poziomie inflacji. Jednak pojawiały się głosy, że NBP może nieco wyhamować podwyżki, choćby ze względu na osoby spłacające kredyty w złotych. Większość z nich z powodu stawki WIBOR boleśnie odczuje wzrost wysokości rat swoich kredytów. Zwłaszcza że – jak podkreśla money.pl – stawki WIBOR, które są ustalane przez banki, od dawna wyprzedzają podwyżki stóp procentowych. We wtorek WIBOR 3M był na poziomie 6,72 proc., a WIBOR 6M wynosił 6,97 proc. – informuje portal.

To oznacza, że rata kredytu udzielonego na 300 tys. zł na 25 lat obecnie może wynieść nawet 2,4 tys. zł – a w październiku ubiegłego roku, gdy stopy procentowe były zerowe, rata była niższa o ponad 1,2 tys. zł…

Z podwyżek stóp procentowych mogą być z kolei zadowoleni ci, którzy oszczędzają – jest szansa, że banki podniosą oprocentowanie lokat. Z pewnością zyskają posiadacze obligacji skarbowych, zwłaszcza tych wprowadzonych w czerwcu przez Ministerstwo Finansów rocznych obligacjach „ROR”, ponieważ ich oprocentowanie jest wprost uzależnione od stóp procentowych.