Jak będzie wyglądała walka z inflacją? Jarosław Kaczyński zdradza plan

Jarosław Kaczyński fot. K. Adamska

O najważniejszych wyzwaniach dla Polski w kontekście wojny na Ukrainie i nadchodzących wyborów, mediach będących kulą u nogi i walce z inflacją. Jarosław Kaczyński zdradził plany na najbliższe miesiące tygodnikowi „Gazeta Polska”.

Fragmenty wywiadu opublikowała „Gazeta Polska Codziennie” i dowiadujemy się z niego, że zdaniem prezesa PiS Rosja chce wpędzić Europę w wielowymiarowy kryzys. Nie chodzi tylko o skutki działań wojennych – na przykład blokada ukraińskich portów i niemożność eksportu ukraińskiego zboża wywoła głód na świecie, a za tym pójdzie zwiększony napływ migrantów na południu Europy, co oczywiście wpłynie negatywnie na gospodarkę. To ten sam cel, który chciał osiągnąć Łukaszenka, przerzucając migrantów z Białorusi do krajów ościennych, tylko na większą skalę.

Skutkiem wojny na Ukrainie jest też, zdaniem prezesa PiS, inflacja. W związku z tym, jak powiedział, powstaje pytanie, czy „podczas kilkunastu miesięcy dzielących nas od wyborów będziemy w stanie opanować inflację, a jednocześnie damy radę ulżyć tym, w których ona najsilniej uderzyła”. Oba działania często są ze sobą sprzeczne i niełatwo tu zachować równowagę.

Jarosław Kaczyński jest zdania, że walka z inflacją w Polsce nie może być prowadzona w ten sam sposób jak na Zachodzie, gdzie są podejmowane działania ograniczania siły nabywczej i wzrost płac jest dużo niższy niż inflacja. To, jak uważa, dość skuteczna metoda, jednak nie w Polsce, bo tu byłoby to bardzo odczuwalne. Dlatego rząd PiS nie zamierza ograniczać świadczeń społecznych i obniża podatki od 1 lipca.

Jednak takie działania też mają swoją cenę – na przykład zmniejszenie dochodów samorządów, co w efekcie odbije się na Polakach najpierw oszczędnościami w letnich imprezach kulturalnych, a później w inwestycjach i usługach komunalnych. Dlatego, jak uważa Jarosław Kaczyński, politycy PiS muszą ruszyć w Polskę, by wszystkim wyborcom dobrze wyjaśnić tę sytuację.

Niestety, nie może tu liczyć na wsparcie mediów poza rządowymi – te pozostałe nazwał „potężną kulą u nogi naszej debaty publicznej”. Według prezesa PiS media niezależne od rządu tworzą kontrrzeczywistość i karmią Polaków przekazami, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – i tu porównał ich działalność do rosyjskiej propagandy, wymieniając „jedną z telewizji, kilka gazet, parę portali”. Dowodem tego, że tworzą alternatywną rzeczywistość, jest przedstawianie Prawa i Sprawiedliwości jako popierających Putina. Tak właśnie działa rosyjska propaganda zdaniem PiS. A zdaniem prezesa PiS Polska prowadzi „najbardziej skuteczną politykę uniezależniania się energetycznego od Rosji w Europie”. Podkreślił też, że Polska jak żadne inne państwo wspiera Ukrainę.

W wywiadzie Jarosław Kaczyński przyznał też, że Kukiz’15 prawdopodobnie wystartuje wspólnie z PiS w nadchodzących wyborach, choć zastrzegł, że szczegółowe ustalenia w tej sprawie jeszcze nie zapadły, bo rozmowy dopiero się odbędą.