Dwunastolatka pod wpływem alkoholu. Dorośli nie reagowali

plac zabaw fot. L. Łada (zdjęcie ilustracyjne)

Miała problemy z zachowaniem równowagi i wyraźnie było widać, że jest pod wpływem alkoholu. Ale na stan dwunastoletniej dziewczynki przebywającej na placu zabaw zareagowali wcale nie dorośli, lecz… inne dzieci.

Wszystko wydarzyło się 15 kwietnia po godzinie 14.00, jak informuje elbląska straż miejska. Mimo niezbyt sprzyjającej pogody na placu zabaw Dolinka było sporo bawiących się dzieci z rodzicami. Nieco z boku stała grupka nastolatków, a wśród nich dziewczynka, która miała wyraźny problem z zachowaniem równowagi. Towarzyszący jej rówieśnicy jednak nie pomagali jej, tylko się z niej wyśmiewali i namawiali dziewczynę, wykorzystując jej upojenie alkoholowe, by zrobiła coś niebezpiecznego. Na przykład zjechała ze ślizgawki głową w dół.

Na placu zabaw było sporo dorosłych ze swoimi pociechami, którzy musieli zauważyć grupę młodzieży i dziwnie zachowującą się dziewczynkę, ale nikt z nich nic z tym nie zrobił. Zareagowali natomiast 11-letni chłopiec i jego 13-letnia kuzynka, którzy też byli na placu zabaw. Zadzwonili do mamy jednego z nich, by powiedzieć jej o pijanej nastolatce na placu zabaw. Chcieli sami zadzwonić pod numer alarmowy, ale obawiali się, że zgłoszenia od dzieci nikt nie potraktuje poważnie.

Kobieta od razu zadzwoniła po straż miejską. Strażnicy przyjechali i okazało się, że młodzi ludzie, którzy uważali, że interwencja służb jest niezbędna, mieli rację: dziewczynka była pijana. I nikt z dorosłych na to nie zareagował!

„Czym podyktowany był brak reakcji ze strony dorosłych? Tego nie dowiemy się” – napisali elbląscy strażnicy. – „Nastolatka, jak się okazało 12-latka, była w stanie upojenia alkoholowego i została przekazana rodzicom. Dzięki czujnej reakcji kuzynostwa na szczęście tym razem nie doszło do tragedii”.

Podziel się: