Donald Tusk nazywa działania rządu “aferą dekady”

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej powiedział podczas wystąpienia w Senacie, że nie znajduje słów na opisanie wszystkich afer Prawa i Sprawiedliwości, bo nie ma tygodnia, by nie ujawniono przypadków nadużyć albo nepotyzmu.

Jego zdaniem działania rządu należy nazwać “aferą dekady”, a CBA – “Centrum Bezpieczeństwa Aferzystów”. Uważa też, że trzeba to wszystko nagłaśniać, bo tych skandali jest coraz więcej i w takiej sytuacji nie wolno milczeć.

przypomniał, jak podaje Onet, że 25 listopada 2021 r., więc zaledwie kilka miesięcy temu, poinformował, że na początku przyszłego roku – a więc obecnego, 2022 – spadnie i już w styczniu lub w lutym będzie wynosiła 1 proc. Kiedy to mówił, inflacja wynosiła 7 proc. – obecnie wynosi prawie 14 proc. A tymczasem wicepremier kilka miesięcy temu przekonywał Polaków, że nie należy bać się inflacji.

Lider PO powiedział też, że w tym samym czasie, kiedy Jacek Sasin uspokajał Polaków mówiąc, że inflacja spadnie, wydał ponad 4 mln zł na kupno obligacji – bo są one chronione przez inflacją. Zdaniem Tuska – znalazł sposób, jak zarobić na drożyźnie, ale lista tych, którzy także o tym wiedzieli, jest dłuższa – i są na miej także oraz ministrowie Prawa i Sprawiedliwości.

W każ demokratycznym kraju, gdyby się wydało, że premier i ministrowie rządu wprowadzają w błąd opinię publiczną mówiąc, że żadnej inflacji nie ma, a w tym samym czasie wydają swoje prywatne na kupno obligacji, które przed inflacją chronią – natychmiast doszłoby do upadku rządu. Zwłaszcza że w tym samym czasie pracownicy sfery budżetowej nie mogą się doprosić podwyżkę, które chociażby częściowo wyrównałyby spowodowane inflacją.

Niestety, w Polsce tak się nie dzieje. Może dlatego, że nie mamy centralnego biura antykorupcyjnego – bo zdaniem Tuska CBA to tak naprawdę “Centrum Bezpieczeństwa Aferzystów”. Najwyższy czas, jak zapowiedział, by położyć temu kres.

#BejmyNEWSDonald Tusk nazywa działania rządu "aferą dekady"