Więcej

    Czterolatek topił się w domowym basenie. Lądował śmigłowiec LPR

    Czteroletnie dziecko bawiące się w przydomowym basenie, zaczęło się topić. Na szczęście opiekun zareagował błyskawicznie, a śmigłowiec LPR zabrał malucha do szpitala i dramatyczna historia zakończyła się szczęśliwie.

    Przerażające wydarzenia miały miejsce 25 lipca w Gilowicach w województwie śląskim, jak opisuje portal zywiecinfo.pl. Czteroletni chłopczyk bawił się w przydomowym basenie pod okiem rodzica. Chwila nieuwagi dorosłego wystarczyła jednak, by dziecko zaczęło się topić. Rodzic zareagował błyskawicznie, wyciągając malucha z wody i wzywając pomoc. Służby medyczne natychmiast rozpoczęły reanimację chłopca – doszło u niego do zatrzymania krążenia.

    Maluch został śmigłowcem LPR przewieziony do szpitala. Reanimacja prowadzona przez strażaków i ratowników medycznych trwała godzinę, ale udało się przywrócić dziecku funkcje życiowe.

    To kolejny tego lata wypadek dziecka w basenie. Na początku lipca w Osińcu pod Gnieznem utonęła 9-letnia dziewczynka, która weszła do basenu, mimo że był przykryty plandeką, kilka dni później do podobnego wypadku doszło w Książu Wielkopolskim, ale tu czteroletnie dziecko natychmiast wyciągnięto z wody i nic mu się nie stało.

    WiadomościCzterolatek topił się w domowym basenie. Lądował śmigłowiec LPR