Charków: Bliźnięta urodziły się 1 marca. Dzień później zostały sierotami

Maleństwa, dziewczynka i chłopczyk, przyszły na świat w szpitalu w Charkowie. Następnego dnia, podczas rosyjskiego ostrzału, zginęli oboje rodzice maluszków. „Potwory, nie ma dla was przebaczenia!” – napisał Ołeksij Honczarenko ukraiński polityk i samorządowiec.

Honczarenko w emocjonalnym wpisie przedstawił tę tragiczną historię. „Wczoraj w Charkowie urodziły się bliźniaki, chłopczyk i dziewczynka” – napisał polityk 2 marca. – „Dziś maluszki zostały sierotami, ich rodzice zginęli pod ostrzałem. 2022 rok, Europa. To się dzieje na oczach całego świata. Już znaleźli się ludzie, którzy są gotowi zostać rodziną zastępczą dla kruszynek. Dlatego, że my swoich nie porzucamy. My wiemy, że nie ma cudzych dzieci. I zawsze, słyszysz, faszystowska kanalio, zawsze jesteśmy gotowi pomóc sobie nawzajem i oddać ostatnią rzecz za nasza ojczyznę, dzieci, kobiety, staruszków. Ale wy nie jesteście w stanie tego zrozumieć. Już nigdy! Dzisiaj w Charkowie umyliście się naszą krwią, ale już jutro na pewno będziecie gnić w workach na śmieci”.

Charków to drugie co do wielkości miasto Ukrainy, położone w północno-wschodniej części kraju. Od początku rosyjskiej inwazji jest celem zmasowanych ataków. Zniszczone jest całe centrum miasta, a Rosjanie ostrzelali także szkoły, szpital, uniwersytet i dzielnice mieszkaniowe. Miasto nadal walczy, ale ataki nieustannie trwają, a straty wśród ludności cywilnej są ogromne. Dotąd zginęło co najmniej 21 osób, a tylko w ciągu ostatniej doby 112 zostało rannych.

Źródło: Fakt
Podziel się: