Burmistrz otrzymał projekt uchwały o obniżeniu pensji i natychmiast źle się poczuł

fot. arembowski - pixabay.com (zdjęcie ilustracyjne)

Burmistrz Milanówka Piotr Remiszewski otrzymał przesyłkę, po której otwarciu źle się poczuł. Na miejscu interweniowała specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego Państwowej Straży Pożarnej, która sprawdziła sekretariat oraz gabinet samorządowca. Nie wykryto żadnego zagrożenia, ale sprawą zajmuje się policja.

Do niecodziennej sytuacji doszło we wtorek w Milanówku. W godzinach popołudniowych sekretarka przyniosła burmistrzowi plik dokumentów do przejrzenia. Po zapoznaniu się z nimi, samorządowiec poczuł się bardzo źle. O zdarzeniu powiadomiono policję i straż pożarną, w tym grupę ratownictwa chemicznego z Warszawy.

Jak powiedział burmistrz Milanówka w rozmowie z TVN24, po zapoznaniu się z dokumentami, poczuł się osłabiony, piekły go oczy i miał duszności. Wystąpiło również swędzenie na skórze całego ciała. Podobne objawy wystąpiły także u jego sekretarki. Oboje zostali poddani badaniom toksykologicznym pod nadzorem lekarza.

Jednocześnie samorządowiec przyznaje, że jest w mieście grupa osób przeciwna jego osobie, która regularnie atakuje go w mediach społecznościowych. – Jest pewna grupa osób – w mieście, w którym mieszkają wspaniali ludzie – która się nie pogodziła z tym, że zostałem burmistrzem – powiedział Remiszewski cytowany przez TVN24.

Burmistrz dopytywany o rodzaj dokumentów, które przeglądał, zdradził, iż był to projekt uchwały obywatelskiej dotyczący obniżenia mu pensji do minimum. W przypadku gminy Milanówek, projekt taki musi spełniać warunek zebrania podpisów 200 mieszkańców, aby spełnić kryteria uchwały obywatelskiej.

Niewykluczone, że wszystkie osoby, które podpisały projekt zostaną przesłuchane na okoliczność pogorszenia się samopoczucia burmistrza. Obecnie sprawę bada policja, która wyjaśnia, czy istnieją podstawy do wszczęcia postępowania.

Informację o nietypowej interwencji w Urzędzie Miasta w Milanówku potwierdzili strażacy. Pełniący obowiązki komendanta powiatowego PSP w Grodzisku Mazowieckim st. bryg. Krzysztof Tryniszewski przekazał, że strażacy z grupy chemicznej byli obecni na miejscu zdarzenia. Wykonali pomiary specjalistycznymi urządzeniami służącymi do wykrywania skażeń chemicznych, biologicznych i radiologicznych. Urządzenia nie wykazały jednak żadnego zagrożenia. Dodatkowo pomieszczenia Urzędu sprawdzono pod kątem pirotechnicznym.

Sekretariat oraz gabinet burmistrza zostały poddane dezynfekcji. Dokumenty, które przeglądał tego dnia burmistrz trafiły na policję. – Na chwilę obecną nie ujawniono żadnych substancji, które mogłyby do tego doprowadzić – przekazał asp. sztab. Sławomir Janowiec z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim.

Jak poinformował burmistrz, w styczniu 2019 r., zaledwie miesiąc po wyborach, były wobec niego kierowane groźby karalne. Osoba, która dopuściła się tego przestępstwa została już skazana prawomocnym wyrokiem.

Podziel się: