Białoruska propaganda przechodzi sama siebie. Zrobili materiał o cenach w Polsce

Mińsk, Białoruś fot. Jacka1007, pixabay

Jak nie brak soli i kaszy gryczanej, to znów tak wysokie ceny, że obywateli krajów Zachodu, w tym Polski, nie stać na zakupy. Białoruska propaganda przechodzi sama siebie w kolejnych materiałach. Kolejny ukazał się w reżimowej telewizji.

Jak informuje Onet, propagandowa stacja białoruska STV przygotowała materiał o dramatycznie rosnących cenach na Zachodzie. Autorka materiału, Ksenia Chudofiej, tłumaczy ich wzrost… sankcjami nałożonymi na Rosję i Białoruś dodając, że zachodnie media winą za inflację obarczają Putina. Ale jej zdaniem to sankcje odbiły się rykoszetem i spowodowały taki wzrost cen, że biednych mieszkańców USA i UE nie stać na kupno paliwa do swoich samochodów i muszą wszędzie chodzić piechotą. Tak żalą się mieszkańcy Stanów Zjednoczonych dodając, że skoro prezydent Biden tak chętnie pomaga Ukraińcom, czemu nie pomoże swoim obywatelom?

 

Z kolei w Polsce ceny mają być tak wysokie, że Polacy „wychodzą z pustym portfelem i oczami okrągłymi ze zdziwienia”. Towarzyszą temu obrazy rzeczywiście nakręcone w polskim sklepie, o czym świadczy język etykiet z cenami, gdzie grozę budzą ceny w wysokości 5,99 zł, 9,99 zł i podobne. Ale być może dla Białorusinów takie kwoty w złotówkach rzeczywiście są horrendalne i zaporowe. Przypomnijmy, że swego czasu prezydent Łukaszenka twierdził, że w Polsce nie ma nawet kaszy gryczanej i soli, a jak jest, to w bardzo wysokich cenach. Ceny soli u nas – w zależności od rodzaju i wielkości opakowania – zaczynają się od 1,50 zł. Skoro tę cenę Łukaszenka uznał za wysoką, to 9,99 zł rzeczywiście musiało zrobić piorunujące wrażenie…

Ale i sam Aleksandr Łukaszenka też się pojawił w materiale, jakżeby inaczej. Ksenia Chudofiej przytacza jego wypowiedź z marca.
– Rok przecierpimy, a potem zobaczycie, sami do nas przyjdą – mówi białoruski dyktator. – Będą przepraszać i prosić, żebyśmy z nimi współpracowali.

Materiał telewizji STV można oglądać na polskim kanale na YouTube „Wieści ze Wschodu” z tłumaczeniem. Nosi tam tytuł „Kosmiczny materiał białoruskiej telewizji o drożyźnie w Polsce, UE i Stanach”.