Białoruska armia na granicy z Ukrainą. Może dojść do walki?

fot. OSCE Parliamentary Assembly, CC BY-SA 2.0, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0, via Wikimedia Commons (zdjęcie przycięte)

Aleksandr Łukaszenka jest zdania, że Białoruś jest obiektem presji Zachodu, który nie zamierza zakończyć swoich działań na Ukrainie. W związku z tym Białoruś może być zmuszona do walki o Ukrainę Zachodnią.

Lider Białorusi regularnie sięga po kłamliwe tezy rosyjskiej propagandy. Tym razem przypomniał tę o planowanym podziale Ukrainy i atakach Zachodu na Białoruś, które, według Łukaszenki, są już zaplanowane, jak podaje portal Nexta. Jak twierdzi, kraje zachodnie mogą przygotowywać inwazję na podbój zachodniej Ukrainy. Zapewnił, że Białoruś jest na to przygotowana, bo jest obiektem presji Zachodu i może się zdarzyć tak, że białoruska armia będzie zmuszona walczyć o Ukrainę, żeby nie została podzielona. Jakie konkretne działania krajów Europy Zachodniej miałyby świadczyć o tym, że planują podbój i odłączenie zachodniej Ukrainy – nie powiedział.

To kolejne kuriozalne stwierdzenia Łukaszenki powielające kremlowską propagandę – przypomnijmy, że według absurdalnych twierdzeń Kremla wojna na Ukrainie została wywołana chęcią obrony ludności przez nazistami. Polska natomiast zamierza zająć zachodnią Ukrainę, a może i Białoruś przy współpracy krajów Europy Zachodniej.

Białoruskie władze zamierzają kontynuować ćwiczenia wojskowe na granicy z Ukrainą i krajami zachodnimi, co ma być powodowane względami bezpieczeństwa. Łukaszenka ogłosił nawet utworzenie dowództwa operacyjnego dla wojsk na granicy z Ukrainą oraz zakup rosyjskich systemy rakietowe S-400 i rakiety Iskander.

Według codziennego raportu sił zbrojnych Ukrainy ryzyko ataku ze strony Białorusi wciąż jest oceniane jako wysokie.