Białorusini niszczą kolej. Rosyjskie transporty nie docierają nd granicę

fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Białoruski sabotaż skutecznie utrudnia wykorzystywanie kolei w tym kraju przez rosyjską armię, jak podał „The Washington Post”. Rosjanie nie mogą przesyłać oddziałów i broni białoruskimi pociągami, bo nie ma żadnej gwarancji, że dotrą do celu.

„The Washington Post” zwraca uwagę, że białoruska kolej miała odgrywać bardzo ważną rolę w planach podboju Ukrainy. Rosjanie planowali przemieszczać broń, sprzęt i żołnierzy nad ukraińską granicę właśnie pociągami. Jednak plan spalił na panewce i to jest z każdym dniem coraz bardziej widoczne. Na Białorusi, jak powiedział ppłk Aleksander Azarow, były funkcjonariusz służb bezpieczeństwa Białorusi mieszkający dziś w Polsce, działa cała sieć sabotażystów: kolejarzy, hakerów i byłych członków służb bezpieczeństwa, którzy nieprzerwanie pracują nad uniemożliwianiem wysyłki rosyjskich transportów.

Atakowane są przede wszystkim sterownie kolejowe – one już wstrzymały ruch na setkach kilometrów kolejowych dróg, wstrzymując transporty z zaopatrzeniem. Rosjanie byli zmuszeni przeładowywać wszystko na ciężarówki, co opóźniło transporty w wielu przypadkach o kilkanaście dni. To właśnie sabotaż zatrzymał 60-kilometrowy konwój wojskowy na północ od Kijowa. Dochodzi także do niszczenia torów i zwrotnic oraz ataków na system komputerowy sterujący.

Jednak Emily Ferris z Royal United Services Institute w Londynie zwróciła uwagę, że to nie tylko działania sabotażystów. Także fatalna organizacja i logistyka Rosjan ma w tym swój udział i obecnie trudno powiedzieć, w ilu procentach te opóźnienia to wina sabotażu, zwłaszcza że ze zrozumiałych względów sabotażyści zbytnio nie chwalą się swoimi dokonaniami, a dane o uszkodzeniach przekazywane przez reżim Łukaszenki nie są wiarygodne.

Co ciekawe, inspiracją dla Białorusinów była tak zwana „wojna kolejowa” z czasów drugiej wojny światowej. Wówczas na terenie dzisiejszej Białorusi masowo dochodziło do wysadzania torów i pociągów, by uniemożliwić hitlerowcom dostarczenie broni i ludzi na front wschodni. Białorusini uczą się o niej w szkołach jako o jednej z najbardziej skutecznych taktyk stosowanych przez ruch oporu, która bardzo ułatwiła Rosjanom wyparcie Niemców z tych terenów. Jak się okazuje – nauka nie poszła w las…

To nie są tak spektakularne działania jak efektowne starcia żołnierzy na lądzie, walki w powietrzu lub atak na morzu. Jednak to właśnie w dużej mierze z ich powodu ofensywa wojsk rosyjskich się zatrzymała, bo transporty żywności, paliwa i amunicji nie dojechały na miejsce. Białoruskim sabotażystom dziękował między innymi Aleksander Kamyszyn, szef ukraińskich kolei, nazywając ich odważnymi i uczciwymi ludźmi, którzy bardzo pomogli Ukrainie.

Podziel się: