Białoruś: Ludzie masowo uciekają z kraju

Białoruś, protest fot. L. Łada

„W ostatnich miesiącach Białoruś odnotowuje ogromny wzrost skali emigracji” – poinformował na Twitterze Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. – „Ludzie uciekają z kraju, szukając bezpiecznego miejsca w innych państwach”.

Rzecznik twierdzi, że powodem ucieczek jest pogarszająca się sytuacja gospodarcza Białorusi, niepewność polityczna i represje stosowane przez reżim Łukaszenki, który wyjątkowo szybko i łatwo skazuje na ciężkie więzienie przeciwników politycznych. A wśród młodych ludzi dodatkowo strach, że Łukaszenka ogłosi powszechną mobilizację i będą zmuszeni pójść na wojnę z Ukrainę.

Problem trwa od mniej więcej dwóch lat. Potwierdzają go dane Eurostatu, jak podkreśla Żaryn: według nich tylko w 2020 roku do krajów UE z Białorusi wyjechało ponad 60 tysięcy osób, w tym większość do Polski. Sporo Białorusinów wybrało także Litwę, Niemcy, Czechy i Gruzję.

„Reżim Łukaszenki wie, że Białoruś krwawi, tracąc rok do roku tysiące obywateli. Skala tego zjawiska sprawia, że władze w Mińsku są przerażone masowym exodusem” – twierdzi Stanisław Żaryn.

Według rzecznika władze Białorusi robią, co mogą, żeby utrudnić Białorusinom ucieczkę. Młodzi ludzie na przykład w szkołach są zmuszani do podpisywania dokumentów zobowiązujących ich do pozostania w kraju, a specjalne służby wyłapują specjalistów reprezentujących pożądane zawody, którzy chcą opuścić kraj. W kraju narasta terror mający powstrzymać ludzi przez wyjazdami – ale osiąga on efekt odwrotny od zamierzonego. Białorusini tym bardziej chcą uciec.

Zdaniem Żaryna migracja będzie narastać, a działania reżimu Łukaszenki nie będą skuteczne. Także dlatego, że cała Europa Zachodnia wspiera Białoruś i oferuje pomoc tym jej obywatelom, którzy zdecydowali się na ucieczkę z kraju. Nie tylko Polska prowadzi programy specjalnie dla Białorusinów, oferujące stypendia białoruskim studentom czy wsparcie białoruskim przedsiębiorcom, którzy chcą swój biznes przenieść za granicę.