Adam Glapiński ponownie prezesem NBP

Opozycji nie udało się zablokować wyboru prezesa , Adama Glapińskiego, na drugą kadencję. Posłanka Monika Falej z Lewicy podsumowała, że ten wybór oznacza “drożyznę, inflację i dramaty ludzkie”.

Podczas głosowania 12 maja kandydaturę Glapińskiego poparło 234 posłów. 223 było przeciwnych, nikt się nie wstrzymał. Za jego wyborem głosowali wszyscy Zjednoczonej Prawicy, trzech posłów Kukiz'15 – , Sachajko i Stanisław Żuk, Zbigniew Girzyński z ła Polskie Sprawy oraz Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler, którzy są posłami niezależnymi.

Przeciwko byli wszyscy posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Koalicji Polskiej, Polski 2050, Konfederacji i Polskiej Partii Socjalistycznej, a także większość posłów Porozumienia i Polskich Spraw. był jedynym kandydatem – przypomnijmy, że szef banku centralnego jest powoływany bezwzględną większością głosów przez na wniosek prezydenta RP, a prezydent Andrzej Duda złożył stosowny wniosek już w styczniu. Jego kadencja trwa 6 lat.

Posłowie opozycji, którzy głosowali przeciwko temu wyborowi, wskazują przede wszystkim na fakt, że wybór Glapińskiego oznacza kolejne 6 lat rosnących rat kredytów, czyli “biedę dla milionów, raj dla banksterów”. Posłanka Monika Falej z Lewicy stwierdziła w mediach społecznościowych, że PiS wybrał “drożyznę, inflację i dramaty ludzkie”. Warto odnotować, że podobną opinię w tej sprawie, co się chyba jeszcze nie zdarzyło, mieli posłowie Lewicy i Konfederacji – Krzysztof Bosak napisał w mediach społecznościowych z sarkazmem, że wybór Glapińskiego oznacza dalsze twórcze rozwijanie instrumentów pozabudżetowego finansowanie rządu, a Krzysztof Gawkowski z Lewicy nazwał prezes NBP “największym szkodnikiem polskiej gospodarki” i ostrzegł, że będzie coraz gorzej, jeśli chodzi o poziom inflacji, rat kredytów i .

Natomiast poseł Michał Wójcik, wiceprezes Solidarnej Polski, cieszy się z tego, że “ zanotowała bardzo dotkliwą porażkę”.

#BejmyFinanseAdam Glapiński ponownie prezesem NBP