2,5-letni chłopiec wbiegł wprost pod samochód. Na miejscu śmigłowiec LPR

Do tragicznego wypadku doszło na ulicy św. Michała w Żaganiu w województwie lubuskim. 2,5-letni , którym opiekowała się , wybiegł na ulicę wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu. nie miał szans na zahamowanie.

Wypadek wydarzył się 14 czerwca, jak informuje w Żaganiu. Chłopczyk wybiegł nagle Renault Megane przed samą maską. Kierowca nie był w stanie zahamować i potrącił .

Do malca natychmiast wezwano i . Reanimacja trwała ponad godzinę. Niestety, nie dała efektów.
“Mimo wysiłków medyków i długiej reanimacji jego życia nie udało się uratować” – poinformowali żagańscy policjanci. – “Kierujący trzeźwy. Nietrzeźwa za to była babcia chłopca, która sprawowała nad nim opiekę”.

Kobieta została zatrzymana i gdy wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty. Rodzina chłopczyka otrzymała natomiast psychologa.

#BejmyNEWS2,5-letni chłopiec wbiegł wprost pod samochód. Na miejscu śmigłowiec LPR