WOSP: Światełko do Nieba z fajerwerkami. Internauci oburzeni, Owsiak komentuje

fajerwerki fot. picjumbo, pixabay

Podczas 30. Finału WOŚP w Warszawie w ramach Światełka do Nieba wystrzelono fajerwerki. To spotkało się z ogromnym oburzeniem internautów. Za fajerwerki przeprosił już Jurek Owsiak. „Miasto nie jest winne. My jesteśmy winni” – powiedział.

Internauci byli oburzeni pokazem fajerwerków, przypominając, że zaledwie miesiąc temu prezydent Rafał Trzaskowski apelował w mediach społecznościowych do warszawiaków, by zrezygnowali ze strzelania dla dobra zwierząt, opatrując wpis zdjęciem swojego psa Bąbla. „Wtedy fajerwerki przeszkadzały, a teraz już nie?” – pytali oburzeni. Padły także oskarżenia o stosowanie podwójnych standardów przez prezydenta Trzaskowskiego, hipokryzję i uwagi, że można było zorganizować widowiskowe Światełko do Nieba i bez fajerwerków.

Po burzy w internecie głos zabrał Jurek Owsiak, który na konferencji prasowej podsumowującej 30. Finał odniósł się do hejtu w sprawie fajerwerków. Przede wszystkim podkreślił, że nie było tu winy miasta, bo o takiej prezentacji Światełka do Nieba zadecydował WOŚP, a nie magistrat. Powiedział też, że pokaz trwał niewiele ponad 3 minuty, to znacznie mniej niż w latach poprzednich, poza tym odbył się w samym śródmieściu Warszawy, gdzie nie ma żadnych domów mieszkalnych. Ale jeśli to komuś się nie spodobało, to bardzo przeprasza.

„Miasto nie jest winne. My jesteśmy winni. A więc moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, że zdecydowaliśmy się ten pokaz zrobić” – podsumował i zaapelował do internautów, by darowali sobie hejt. Obiecał też, że fajerwerków już nigdy nie będzie podczas WOŚP.

30. Finał WOŚP odbywał się w tym roku w 1633 sztabach, w tym 90 za granicą, między innymi w Australii, Japonii, Turcji i Wielkiej Brytanii. Do zakończenia 30. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zebrano 136 282 325 mln zł. Jednak wiele aukcji jeszcze trwa i ostateczna kwota zostanie podana 30 marca.

Źródło: Wirtualna Polska
Podziel się: