Walczą z wandalizmem, ale nie chcą instalować monitoringu

fot. PhotoMIX-Company - pixabay.com

Poznański park na Cytadeli w centrum miasta ma problem z wandalami, którzy regularnie dopuszczają się zniszczeń. Ponadto mieszkańcy coraz częściej wpuszczają ryby do zbiorników wodnych. Miasto nie chce jednak założyć monitoringu.

Jak przekazał w rozmowie z Radiem Poznań rzecznik prasowy Zarządu Zieleni Miejskiej, Robert Jankowski, zakładanie monitoringu na poznańskiej Cytadeli to ostateczność. Montowanie kamer na każdym rogu nie sprzyjałoby prywatności spacerowiczów i zakłócałoby swobodny odpoczynek.

Park jest miejscem relaksu, a nie dyskomfortu spowodowanego zbyt dużą ilością kamer, które śledziłyby każdy ruch poznaniaków odpoczywających na Cytadeli.

Za porządek i bezpieczeństwo na terenie parku odpowiadają właściwe służby, które regularnie monitorują Cytadelę. Ponadto mieszkańcy starają się dbać o porządek i często sami interweniują w sprawach wandalizmu.

Zarząd Zieleni Miejskiej rozważa założenie monitoringu wyłącznie w okolicy Rosarium znajdującego się na Cytadeli. Mieszkańcy regularnie wpuszczają ryby do znajdującego się tam zbiornika wodnego. Ryby żywią się kijankami chronionej ropuchy, a w efekcie końcowym i tak zdychają z głodu. Apele władz miasta do mieszkańców nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, a monitoring pomógłby ukrócić ten proceder.

Założenie kamer na Cytadeli nie jest jednak sprawą prostą. Skomplikowany układ infrastruktury oraz ochrona konserwatorska jaką objęty jest park, utrudniają instalację monitoringu.

Podziel się: