Trzylatek wpadł do rzeki. „Apelujemy o opiekę nad dziećmi”

Czarna Przemsza, Będzin fot. KP PSP w Będzinie

Trzyletnie dziecko zostawione bez opieki wbiegło na brzeg rzeki i wpadło do wody. Gdyby nie to, że strażacy właśnie wyciągali rękaw sorpcyjny – ta historia mogłaby skończyć się dużo gorzej.

Do zdarzenia doszło 2 lipca na Bulwarach Czarnej Przemszy w Będzinie. Strażacy zajęci swoimi obowiązkami zauważyli na drugim brzegu rzeki kilkuletnie dziecko biegnące w kierunku wody i będące bez opieki. Strażacy krzyczeli do malca, by nie podchodził do brzegu, ale dziecko nie reagowało i wpadło do rzeki. Natychmiast poszło pod wodę, bo Czarna Przemsza jest w tym miejscu głęboka i rwąca.

„W takich sytuacjach decyzje i działania muszą być podjęte w ciągu kilku sekund” – opisują wydarzenie strażacy z Będzina. – „Tak tez było w tym przypadku. Starszy aspirant Mateusz Dyraga natychmiast wskoczył do rzeki na ratunek tonącego trzylatka. W działania także zaangażowała się osoba postronna – pan Kamil Pietluch. Dziękujemy za postawę godną naśladowania”.

Do akcji natychmiast włączyli się pozostali strażacy: asp. Dariusz Biegaj, ogn. Tomasz Kurczabiński, mł. ogn. Arkadiusz Otczyk oraz sekc. Dawid Gajdzik. Udało im się wyciągnąć chłopca z wody i rozpocząć akcję reanimacyjną. Przejął ją zespół karetki pogotowia, który przetransportował później dziecko do Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu. Teraz chłopiec czuje się już dobrze, choć nadal przebywa w szpitalu.

„Rozpoczęły się wakacje. Kolejny raz apelujemy o opiekę nad dziećmi” – przypominają strażacy.

Podziel się: