Tajemnicza choroba w Korei Północnej

Korea Północna, Phenian, plac Kim Ir Sena fot. gts__mizuta, pixabay

Już setki tysięcy ludzi w Korei Północnej ma cierpieć na „gorączkę nieznanego pochodzenia”, a sześć osób zmarło – o tylu przynajmniej wiadomo. Korea Południowa zaoferowała pomoc sąsiadowi, nie wiadomo jednak, czy pomoc zostanie przyjęta.

Jak podaje agencja Reutera, sytuacja musi być bardzo poważna, bo władze Korei Północnej wydały 13 maja specjalne oświadczenie w tej sprawie informując o wykryciu pierwszego przypadku zarażenia „gorączką nieznanego pochodzenia”, czyli koronawirusem. Koreańska agencja prasowa KCNA podała też dane dotyczące rozprzestrzeniania się choroby – według niej już 187 800 osób jest obecnie leczonych w izolacji. A pierwsze przypadki stwierdzono w Korei Północnej pod koniec kwietnia!

KCNA podała też, że objawy zakażenia koronawirusem miało około 350 000 osób, z czego 162 200 zostało już wyleczonych. 6 osób zmarło, a w jednym przypadku potwierdzono zakażeni wariantem omikron. Czy w pozostałych przypadkach osób zmarłych i chorych objawy były potwierdzone wynikami testów – nie wiadomo.

W Korei Północnej na początku 2020 roku granica z Chinami i Rosją została zamknięta, by zapobiec przeniesieniu się koronawirusa, ale jak widać, nie dało to spodziewanych efektów, bo zakażeń przybywa. 12 maja dyktator Kim Dzong Un zadecydował, że wszystkie miasta i powiaty w kraju mają zostać zamknięte, a środki ograniczające kontakty i zapobiegające rozprzestrzenianiu się koronawirusa – wzmocnione. Wszystko po to, by ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii. Kim Dzong Un sam daje dobry przykład – na nagraniu telewizji północnokoreańskiej wystąpił w maseczce ochronnej na twarzy.

https://twitter.com/AbickiAwek/status/1524804285992681474

Korea Południowa i jej prezydent Yoon Suk-Yeol zaproponowali Korei Północnej wysłanie pomocy humanitarnej, w tym szczepionek przeciwko koronawirusowi, jednak nie wiadomo jeszcze, czy oferta zostanie przyjęta.

Podziel się: