Rakieta Elona Muska wyląduje na Księżycu. Ale przypadkiem

Ziemia, Księżyc fot. qimono, pixabay

Falcon 9 ma wylądować na powierzchni Księżyca w marcu, jednak nie jest to planowane lądowanie. Po prostu orbity ziemskiego satelity i krążącego w przestrzeni drugiego stopnia rakiety Falcon 9 przetną się, czego efektem będzie nieplanowane lądowanie.

W 2015 roku Falcon 9 wyprodukowana przez SpaceX Elona Muska przetransportowała do punktu libracyjnego, oddalonego o 1,5 mln km od Ziemi, satelitę Deep Space Climate Observatory. To było potężne wyzwanie dla silnika drugiego stopnia rakiety. Satelita dotarł do celu, ale rakieta została. Tak daleko od Ziemi nie sposób było uruchomić jej silnika, więc rakieta utkwiła na orbicie między Ziemią a Księżycem.

Jednak naukowcy obliczyli, że 4 marca jej orbita przetnie się z orbitą Księżyca, czego efektem będzie nieplanowane i dość twarde lądowanie na Srebrnym Globie. Po 7 latach Falcon 9 wyląduje, choć nie na Ziemi, przy okazji wybijając pokaźny krater, co – jak mają nadzieję badacze kosmosu – dostarczy wielu ciekawych informacji o tym, co znajduje się pod powierzchnią Księżyca.

Samego uderzenia raczej nie uda się zobaczyć – rakieta ma wylądować po niewidocznej z ziemi stronie satelity. jednak jeśli uda się precyzyjnie obliczyć, w którym miejscu Falcon 9 uderzyła o powierzchnię, będzie można przeprogramować kamery satelitów krążących wokół Księżyca tak, by pokazały miejsce lądowania i to, co rakieta wydobyła spod powierzchni Księżyca.

Elon Musk od wielu lat pracuje nad stworzeniem rakiety, która będzie w stanie wylądować na Księżycu. Falcon 9 będzie pierwszą rakietą SpaceX, której się to uda – co prawda mimo wszystko przypadkiem i po 7 latach krążenia w kosmosie.

Źródło: spidersweb.pl
Podziel się: