Policjanci nie będą chodzić po mieszkaniach, ale zareagują na każde zgłoszenie

fot. arembowski - pixabay.com

Rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Ciarka powiedział w rozmowie z Onetem, że w czasie świąt wielkanocnych funkcjonariusze nie będą chodzić po domach i sprawdzać przestrzegania wprowadzonych restrykcji. Będą natomiast reagować na wszelkie zgłoszenia o łamaniu obostrzeń.

Od początku pandemii w Polsce policjanci zostali obciążeni dodatkowymi zadaniami. Tylko w przeciągu ostatniej doby w działania związane z koronawirusem zaangażowanych było ponad 20 tys. funkcjonariuszy.

Do tej pory policjanci wystawili 3 271 mandatów karnych i 625 pouczeń za niezakrywanie ust i nosa, a także skierowali 407 wniosków o ukaranie do sądu. Ponadto przeprowadzili ponad 3 tys. kontroli w środkach komunikacji zbiorowej i niemal 9 tys. w placówkach handlowych. Skontrolowali również 66 obiektów, w których odbywały się wesela i 40 dyskotek.

Jak przyznaje insp. Mariusz Ciarka w rozmowie z Onetem, coraz liczniejsza grupa Polaków ma świadomość zagrożenia wirusem SARS-CoV-2 i przestrzega wprowadzanych obostrzeń. Z jednej strony samodyscyplina w skali kraju rośnie, z drugiej jednak wiele osób przyzwyczaiło się do wirusa i zaczyna wracać do życia sprzed pandemii. Jednocześnie obywatele powołują się na wyroki sądu twierdząc, że ograniczanie swobód obywatelskich jest niekonstytucyjne.

W okresie wielkanocnym na policjantów czeka jeszcze więcej pracy. Oprócz kontroli trzeźwość kierowców czy stanu technicznego pojazdów, będą musieli sprawdzać przestrzeganie obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa.

Jak przyznaje insp. Ciarka, kontrolowane będą środki komunikacji zbiorowej, a także miejsca, w których gromadzą się duże grupy ludzi.

Policjanci nie będą jednak chodzić po prywatnych domach i sprawdzać ilości gości przy wielkanocnym stole. Nie będą również obecni w kościołach i nie zamierzają liczyć wiernych w świątyniach. Będą natomiast reagować na wszelkie sygnały dotyczące łamania obostrzeń. ”Jeżeli będziemy otrzymywać zgłoszenia o łamaniu przepisów w kościołach, to będziemy reagować. W takiej sytuacji nie ma dla nas znaczenia, czy chodzi o księdza, czy inną osobę” – podkreślił rzecznik w rozmowie z Onetem.

Prowadzone są również działania prewencyjne i rozmowy z duchownymi, aby stosowali się do wprowadzanych obostrzeń, szczególnie tych związanych z limitem wiernych w kościołach. To właśnie osoby odprawiające nabożeństwo w pierwszej kolejności odpowiadają za przestrzeganie obowiązujących przepisów prawa.

Podziel się: