Pijany mężczyzna pobił 13-letniego syna i jego młodszego kolegę. Jeden z chłopców nie żyje, drugi trafił do szpitala

fot. pixabay.com (zdjęcie ilustracyjne)

Nietrzeźwy mężczyzna przyszedł do domu byłej partnerki i metalową pałką zaatakował swojego 13-letniego syna oraz jego 10-letniego kolegę. Pomimo reanimacji, młodszy z chłopców zmarł. Starszy został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Sprawcę tragedii zatrzymała policja.

Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 21:00 w miejscowości Kozłów w województwie małopolskim. 42-letni mężczyzna przyszedł do domu byłej partnerki, w której przebywał 13-letni syn mężczyzny ze swoim młodszym o trzy lata kolegą. Dziecko wpuściło ojca do środka nie spodziewając się, że za chwilę wydarzy się tragedia.

Jak poinformował rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie Sebastian Gleń w TVN24, pijany 42-latek zaczął bić metalową pałką obu chłopców. Zaniepokojeni sąsiedzi powiadomili o zdarzeniu policję oraz matki obu chłopców. Matka 13-latka natychmiast wróciła do domu, gdzie również została zaatakowana przez nietrzeźwego 42-latka.

Po ataku mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia. Na terenie jednej z okolicznych posesji dostrzegł go dzielnicowy.

Pomimo szybko podjętej resuscytacji krążeniowo-oddechowej młodszy z chłopców zmarł. 13-latek trafił do szpitala w Krakowie. Jego stan lekarze określili jako ciężki. Jak przekazała dziennikarzowi TVN24 Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, rzeczniczka prasowa Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, chłopiec jest zaintubowany. Ma liczne obrażenia twarzoczaszki.

W szpitalu przebywa również była partnerka napastnika. Jej obrażenia nie zagrażają życiu.

Sprawca napaści na chłopców został zatrzymany i przewieziony na komendę w Miechowie. Badanie krwi wykazało obecność alkoholu oraz narkotyków w organizmie mężczyzny. Jak przekazał Gleń, w chwili zatrzymania 42-latek próbował okaleczyć się nożem. Po obezwładnieniu napastnika, funkcjonariusze udzielili mu niezbędnej pomocy medycznej. Zatrzymany nie wymagał hospitalizacji.

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie przekazał, że od 2019 r. rodzina miała założoną niebieską kartką. Na początku marca br. kobieta złożyła zawiadomienie o nękaniu przez byłego partnera. Jak dowiedziała się reporterka TVN24, 42-latek wielokrotnie znęcał się nad byłą partnerką i synem. Sprawa była już zgłaszana w prokuraturze.

Podziel się: