Łukaszenka twierdził, że w Polsce brakuje soli. Białorusini przygotowali dla niego filmik

fot. OSCE Parliamentary Assembly, CC BY-SA 2.0, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0, via Wikimedia Commons (zdjęcie przycięte)

W czasie swojego wielkanocnego przemówienia Aleksandr Łukaszenka mówił swoim rodakom, że w polskich sklepach brakuje nawet soli i gryki. Białorusini mieszkający w Polsce postanowili nagrać filmik, by dyktator mógł zobaczyć, jak naprawdę wyglądają sklepy w Polsce.

Wielkanocne przemówienie dyktatora z 24 kwietnia transmitowała reżimowa telewizja i można się było z niego dowiedzieć, że nie tylko na Ukrainie, ale także w Polsce, na Litwie i Łotwie jest problem z kupnem podstawowych artykułów spożywczych.
„Stoją przy granicy i proszą, byśmy ich wpuścili na Białoruś” – mówił dyktator swoim współobywatelom. – „Żeby mogli przynajmniej kupić kaszę gryczaną. Mniejsza o grykę. Soli nie mają. Proszą nas o sól”.

Łukaszenka podkreślił, że ponieważ Białorusini mają wielkie serca, to oczywiście wpuszczą proszących na Białoruś, by mogli sobie kupić sól i kaszę gryczaną. Kwestię o braku soli powtarzał w swoich kolejnych przemówieniach.

https://twitter.com/Bielsat_pl/status/1520301821646016514

Białorusini mieszkający w Polsce postanowili więc pokazać dyktatorowi, jak naprawdę wyglądają półki sklepowe w Polsce i nagrali filmik w jednym z marketów, ze szczególnym uwzględnieniem kaszy gryczanej i soli, a nagranie wysłali do redakcji „Brestskiej Gaziety”, która udostępniła je na Facebooku, opatrując komentarzem: „Ostatnio białoruska propaganda „niepokoi się” bezpieczeństwem żywnościowym sąsiadów. Nie ma gryki i soli! Nasi czytelnicy uspokajają: śpijcie dobrze. Kaszy gryczanej, soli (i nie tylko) wystarczy dla każdego. Łukaszenka: Chwała Bogu, że mamy dyktaturę! Bo inaczej chodzilibyśmy goli…”.

Podziel się: